Hakerzy atakują w warszawskim metrze. "Nic nie mogłem zrobić"
Pasażerowie warszawskiego metra alarmują, że podczas jazdy podziemną koleją ktoś próbuje włamać się do ich smartfonów i innych urządzeń z łącznością Bluetooth. Według serwisu Niebezpiecznik.pl takich ataków może być coraz więcej.
Metro w Warszawie dziennie przewozi około 700 tys. pasażerów, jak podaje stołeczny ratusz. Od początku listopada pasażerowie alarmują, że podczas jazdy podziemną koleją coś dziwnego dzieje się z ich smartfonami.
"Dziś rano po wejściu do metra wyciszyło mi jedną słuchawkę, po czym zawiesił mi się telefon. Otrzymałem komunikat na ekranie o próbie połączenia się z iPhone'em poprzez urządzenie tv. Telefon się zablokował, po czym nie mogłem nic zrobić i został wyłączony" - napisał do serwisu Niebezpiecznik.pl Mikołaj, który korzysta z iPhone'a. Podobnych relacji jest więcej, również wśród posiadaczy smartfonów z systemem Android.
Warszawa. Pasażerowie metra alarmują o atakach na smartfony
"Stojąc na peronie linii M1 około 22:15 zacząłem dostawać co chwilę propozycję sparowania urządzenia Bluetooth z telefonem i kontem Google. Po zamknięciu popupu natychmiast pojawiał się kolejny, szacuję więc częstotliwość spamu na co najmniej raz na 2-3 sekundy. Każde urządzenie było inne, posiadało swoje zdjęcie i nazwę, ale co ciekawe – niektóre miały nazwy w stylu Test0001. Gdy wsiadłem do pociągu, odkryłem, że wielu innych pasażerów doświadcza dokładnie tego samego. (…) Na moim telefonie, Pixel 4a, problem zniknął, gdy wyłączyłem Bluetooth" - napisał Roman.
Eksperci z serwisu Niebezpiecznik.pl alarmują, że takich ataków hakerskich może być więcej i nie tylko w warszawskim metrze. "Kilka miesięcy temu udostępniono skrypt, który pozwala na spamowanie iPhone'ów, komputerów Windowsów (Swift Pair) i smartfonów z Androidem (Fast Pairing Service)" - wyjaśniono.
Jak dochodzi do takiego ataku? Chodzi o DDoS (z ang. distributed denial of service, w wolnym tłumaczeniu: rozproszona odmowa usługi), który w tym przypadku polega na zalaniu danego urządzenia z włączonym Bluetooth zapytaniami o podłączenie kolejnych urządzeń.
"Niestety, komunikaty dotyczące parowania mogą pojawiać się na urządzeniu tak szybko, że jakakolwiek praca na atakowanym smartfonie nie będzie możliwa. Co więcej, ten atak jest w stanie całkowicie zawiesić najnowsze iPhone'y (iOS 17), nawet jeśli urządzenie jest zablokowane" - ostrzega Niebezpiecznik.pl.
Do przeprowadzenia takiego ataku nie są potrzebne zaawansowane narzędzia czy specjalistyczna wiedza. W sieci z łatwością można znaleźć poradniki w tej sprawie. Aby nie stać się ofiarą hakerów lub żartownisiów, Niebezpiecznik.pl radzi wyłączyć w swoich urządzeniach opcję Bluetooth lub przynajmniej ograniczyć ją tylko do zaufanych urządzeń.
Źródło: Radio ZET/Niebezpiecznik.pl
- Ostatnia decyzja Przemysława Czarnka w MEiN. "Ewidentny konflikt interesów"
- Kaczyński chce odzyskać władzę. Najnowszy sondaż mu się nie spodoba
- Kamienica stanęła w ogniu. Cztery osoby, w tym troje dzieci, odwieziono do szpitala
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET