`

Helikoptery nad Nysą, w wałach wyrwa. Pojawiają się sprzeczne komunikaty

2 min. czytania
17.09.2024 12:29
Obserwuj nas na Google

- Można powiedzieć, że Nysa jest uratowana od najgorszego – mówiła na spotkaniu sztabu kryzysowego wojewoda opolska Monika Jurek. Jednak przedstawiciele Wód Polskich przestrzegają, że sytuacja nadal jest poważna. Będący na miejscu reporter Radia ZET Michał Dzienyński przekazał, że w Nysie cały czas trwa akcja służb.

Helikoptery nad Nysą
fot. Radio ZET/Michał Dzienyński

Sytuacja w Nysie wciąż jest trudna. "Coraz większa szansa"

- Można powiedzieć, że Nysa jest uratowana od najgorszego. Jeżeli utrzyma się zmniejszony odpływ wody ze zbiornika retencyjnego, to miejscowość jest bezpieczna – powiedziała Monika Jurek, wojewoda opolska na posiedzeniu sztabu kryzysowego, w którym brał udział również premier Donald Tusk. - Doszło do zmniejszenia odpływu wody ze zbiornika retencyjnego Nysa do 800 m sześc. na sekundę. Jeżeli ten poziom się utrzyma lub jeszcze zmniejszy, to można się cieszyć bezpieczeństwem Nysy – mówiła.

Przypomnijmy, że Nysa broniła się przez noc. Tysiące ludzi wsparły strażaków i żołnierzy przy pracach nad uszczelnieniem wałów, dzięki czemu udało się zażegnać pierwszy kryzys. Na miejscu wraz z mieszkańcami był reporter Radia ZET Michał Dzienyński, który relacjonował zmagania ludzi i służb o uratowanie wałów. - To był prawdziwy łańcuch ludzkich serc - mówił Dzienyński.

Pogoda zdaje się sprzyjać Nysie. Nie pada, nad miastem pojawiło się słońce, a poziom wody w rzece opada. Mimo wszystko zarówno przedstawiciele Wód Polskich, jak i znajdujący się na miejscu reporter Radia ZET tonują optymistyczne nastroje wojewody. Sytuacja w mieście nadal jest poważna, choć już nie tak bardzo, jak w nocy i nad ranem.

"Helikoptery non stop zrzucają ogromne worki na wyrwę w wałach w pobliżu Jeziora Nyskiego. Jest coraz większa szansa, że Nysa nie zostanie powtórnie zalana. Ważne by nie zwiększył się zrzut wody z jeziora - zbiornika powyżej Nysy” – przekazał z kolei za pośrednictwem mediów społecznościowych Dzienyński, który przez całą ubiegłą noc obserwował walkę mieszkańców o uratowanie miasta.

W podobnym tonie na antenie Radia ZET wypowiadała się prezes Wód Polskich Joanna Kopczyńska. - Naszym celem jest ochrona Nysy w jak największym stopniu. Sytuacja jest cały czas trudna, trwa akcja wojska, brzeg jest podwyższany – przekazała. Według informacji naszej redakcji, niektórzy mieszkańcy wracają do domów i rozpoczyna się liczenie strat.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET