Incydent na strategicznej trasie kolejowej na Podlasiu. Policja bada sprawę
Jak ustalili autorzy podkastu „W związku ze śledztwem”, Mariusz Gierszewski z Radia ZET i Dominika Długosz z „Newsweeka", przed aktami dywersji na torach na Mazowszu i Lubelszczyźnie doszło do incydentu na wiadukcie kolejowym położonym nad rzeką Rospudą w miejscowości Raczki. Nieznani sprawcy ułożyli na torach przeszkodę. Według policji była to przeszkoda z gałęzi. Z kolei według PKP na torach znaleziono deskę i kamienie. Sprawą zajmuje się m.in. suwalska policja.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęto po wykryciu przeszkody na torach.
- Jakie działania podjęła policja.
- Co wydarzyło się wcześniej na Mazowszu i Lubelszczyźnie
Do incydentu doszło na strategicznej trasie kolejowej Ełk –Suwałki. Jak ustalili autorzy podcastu „W związku ze śledztwem”, na wiadukcie kolejowym położonym nad rzeką Rospudą w miejscowości Raczki (woj. podlaskie) nieznani sprawcy ułożyli na torach przeszkodę . Zmusiła ona maszynistę przejeżdżającej lokomotywy PKP PLK do zatrzymania się.
Pracownicy kolei usunęli przeszkodę i powiadomili dyżurnego ruchu. Sprawą zajmuje się suwalska policja. Informacja o incydencie trafiła też do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak mówią informatorzy dziennikarzy, zastanawiające jest miejsce tego zdarzenia. Do incydentu doszło na strategicznej trasie kolejowej Ełk –Suwałki wiodącej do przejścia granicznego na Litwę Trakiszki – Mockava.
Zdarzenie wyjaśniają policjanci z Suwałk. Potwierdza to Radiu ZET rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku młodszy inspektor Tomasz Krupa.
PKP PLK już po naszej publikacji przysłało odpowiedzi na pytania. "13 listopada o godz. 19:25 maszynista pociągu PKP Cargo zgłosił leżące na moście kolejowym w Raczkach kamienie oraz deskę. Pociąg zatrzymał się bez uszkodzeń. Dyżurny ruchu ze stacji Papiernia poinformował Straż Ochrony Kolei, oni następnie służby. Na miejsce wysłano patrol SOK. Po usunięciu przedmiotów z torów pociąg kontynuował jazdę. Linia kolejowa nr 39 Olecko-Suwałki obsługuje wyłącznie ruch towarowy" - napisał Tomasz Łotowski z zespołu prasowego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.
W środę, 26 listopada, na platformie X także suwalska policja zamieściła następujący wpis: "Suwalscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące utrudnień na torowisku w m. Raczki. Ze zgłoszenia wynikało, że przeszkody miała ułożyć młodzież. Zdarzenie zgłoszono 13 listopada przed godz. 20 i dotyczyło gałęzi o średnicy ok. 4 cm. Maszynista dwóch spiętych lokomotyw usunął gałęzie i kontynuował jazdę. Policjanci pracujący na miejscu znaleźli również puszki po piwie, co może wskazywać, że w rejonie mogło znajdować się miejsce spotkań. Funkcjonariusze z Suwałk prowadzą w tej sprawie czynności wyjaśniające w kierunku art. 145 KW."
Akty dywersji na kolei
Przypomnijmy, na trasie kolejowej Warszawa-Dorohusk doszło między 15 a 17 listopada do dwóch aktów dywersji. We wsi Mika, niedaleko Życzyna, w powiecie garwolińskim na Mazowszu eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy, a w innym miejscu, niedaleko stacji kolejowej Gołąb w powiecie puławskim pociąg z 475 pasażerami musiał nagle hamować z powodu uszkodzonej linii kolejowej.
Premier Donald Tusk poinformował potem, że osoby podejrzewane w tej sprawie to dwaj obywatele Ukrainy współpracujący z Rosją, którzy po zdarzeniu uciekli na Białoruś. - Mamy pewność, że próba wysadzenia torów i naruszenie infrastruktury kolejowej miały charakter intencjonalny. Celem sprawców było doprowadzenie do katastrofy w ruchu kolejowym - mówił Tusk podczas posiedzenia Sejmu. Więcej w podcaście „W związku ze śledztwem” na kanale YouTube Radia ZET i „Newsweeka”, a także w Onet Audio we wtorek po godzinie 19.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET