Jarosław Kaczyński zaskoczył po awanturze w Sejmie. Oto co opublikował
Nie milkną echa po awanturze, do której doszło w środę w Sejmie. Jarosław Kaczyński przekrzykiwał się na mównicy z Romanem Giertychem. Do zamieszania odnieśli się już zarówno prezydent Andrzej Duda jak i premier Donald Tusk. Teraz wymowny wpis i zaskakującą ilustrację zamieścił również sam Jarosław Kaczyński.
- Jarosław Kaczyński po raz kolejny zabrał głos ws. awantury w Sejmie. Opublikował ilustrację z walki Dawida z Goliatem
- Zarówno prezydent Andrzej Duda jak i premier Donald Tusk zdążyli już skomentować sejmowe zamieszanie
- Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski zapowiada wyciągnięcie konsekwencji wobec posłów. "Gdybym nie zarządził przerwy, mogłoby dojść do przekroczenia granicy przestrzeni osobistej" - przyznał
Nie gasną emocje po awanturze w Sejmie. Jarosław Kaczyński wymownie komentuje
"Historia pokazuje, że jednak się udaje, że nawet najgorsze zło można pokonać!" - napisał w mediach społecznościowych Jarosław Kaczyński. Prezes PiS dodał również wymowną ilustrację, która przedstawia walkę Dawida z Goliatem. W taki sposób odniósł się do sejmowej awantury.
W środę w Sejmie Jarosław Kaczyński oskarżył Romana Giertycha o działania prowadzące do śmierci swojej wieloletniej współpracowniczki Barbary Skrzypek. Nazwał go "sadystą", a podczas burzliwej awantury posłowie PiS skandowali pod adresem Giertycha okrzyki "morderca" i "złaź z mównicy".
Andrzej Duda i Donald Tusk odnieśli się do awantury w Sejmie
Wcześniej do sejmowych wydarzeń za pośrednictwem mediów społecznościowych odnieśli się prezydent Andrzej Duda i premier Donald Tusk. Prezydent pisał o "rozpaczliwej próbie odwrócenia uwagi opinii publicznej od fiaska «kampanii anty-migracyjnej» premiera Tuska i jego rządu”. Awanturę parlamentarzystów określił mianem «festiwalu prowokacji chamstwem». Z kolei Donald Tusk, dołączając wymowne zdjęcie stojących obok siebie Kaczyńskiego i Giertycha skomentował wszystko jednym zdaniem: "To nie miało prawa się udać, Jarku".
Awantura w Sejmie. Wicemarszałek zapowiada "bardzo surowe konsekwencje"
Prowadzący obrady wicemarszałek Piotr Zgorzelski zarządził przerwę, by nieco uspokoić buzujące pomiędzy politykami emocje. W rozmowie z dziennikarzami podkreślił, że Sejm nie może przejść obojętnie nad sytuacją, w której jeden człowiek mówi do drugiego "morderco". Zgorzelski zapowiedział, że sytuacja ta zostanie przeanalizowana podczas czwartkowego posiedzenia prezydium Sejmu i Konwentu Seniorów. Również wtedy zapadną decyzje ws. kar.
- Uważam, że powinniśmy zastosować bardzo surowe konsekwencje. Dlatego, że zostały przekroczone granice, nie tylko werbalne; gdybym nie zarządził przerwy, to z pewnością mogłoby dojść do przekroczenia granicy przestrzeni osobistej - mówił Zgorzelski. Wicemarszałek Sejmu dodał, że obserwując całą sytuację z bliska, wyraźnie odczuł, że "atmosfera dochodziła do apogeum". Stwierdził, że gdyby nie zarządził przerwy "mogłoby dojść do rękoczynów".
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET