`

Kaczyński o najcięższym momencie kampanii Nawrockiego. "To mogło być bardzo mylące"

2 min. czytania
05.06.2025 07:01
Obserwuj nas na Google

- To był chyba najcięższy moment kampanii - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński o sytuacji, gdy Karol Nawrocki wsunął sobie do ust tzw. snusa podczas debaty prezydenckiej, wywołując burzę w internecie. - Wielu ludzi kojarzyło to z jakimś narkotykiem - dodał Kaczyński.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Karol Nawrocki podczas debaty prezydenckiej
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Jarosław Kaczyński skomentował tzw. snusy przyjmowane przez Karola Nawrockiego w trakcie wydarzeń publicznych.
  • O co chodziło z aferą ze snusami Nawrockiego.
  • Jak Karol Nawrocki tłumaczył się ze snusów.

Kaczyński komentuje snusy Nawrockiego

W poniedziałek Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki wyborów prezydenckich, które wygrał Karol Nawrocki, zdobywając 50,89 proc. głosów. Podczas jego kampanii wyborczej spore zamieszanie wywołała afera z tzw. snusem, który kandydat PiS wsunął do ust podczas telewizyjnej debaty wyborczej.

O tę sytuację został zapytany prezes partii Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Magazynu Anity Gargas". - To na pewno był najcięższy moment kampanii, dużo cięższy niż te wszystkie oskarżenia, te bajki i bzdury kompletne. Nie chcę tego tematu rozwijać, dlaczego człowiek, który był pięciokrotnie badany, prześwietlany - trzy razy przez służby i dwa razy przez media, które za wszelką cenę chciały go zniszczyć jako kandydata, potem dyrektora muzeum, a potem prezesa IPN - powiedział prezes PiS.

- Natomiast dla wielu ludzi, którzy nie wiedzieli, co to jest ten snus, to mogło być rzeczywiście bardzo mylące, szczególnie dla starszego pokolenia. Wielu ludzi to sobie kojarzyło z jakimś narkotykiem - dodał Kaczyński.

Redakcja poleca

Afera ze snusem Nawrockiego

Karol Nawrocki wywołał poruszenie, gdy podczas debaty prezydenckiej z Rafałem Trzaskowskim w pewnym momencie zasłonił sobie usta i włożył pod dziąsło biały woreczek. Wszystko uchwyciły kamery, a media społecznościowe zalała fala komentarzy oraz rozmaitych teorii na ten temat. Sam polityk tłumaczył się najpierw, że to była guma, potem, że  woreczek nikotynowy.

Ostatecznie okazało się, że to   snus - popularna np. w Skandynawii używka, zażywana doustnie w formie saszetki wypełnionej nikotyną. Później wyszło na jaw, że Nawrocki regularnie aplikował sobie taki woreczek w czasie obecności w mediach - np. w trakcie 1,5-godzinnego wywiadu z Bogdanem Rymanowskim oraz podczas debaty w TV Republika.

Źródło: Radio ZET/Youtube

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET