Kaczyński o najcięższym momencie kampanii Nawrockiego. "To mogło być bardzo mylące"
- To był chyba najcięższy moment kampanii - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński o sytuacji, gdy Karol Nawrocki wsunął sobie do ust tzw. snusa podczas debaty prezydenckiej, wywołując burzę w internecie. - Wielu ludzi kojarzyło to z jakimś narkotykiem - dodał Kaczyński.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Jarosław Kaczyński skomentował tzw. snusy przyjmowane przez Karola Nawrockiego w trakcie wydarzeń publicznych.
- O co chodziło z aferą ze snusami Nawrockiego.
- Jak Karol Nawrocki tłumaczył się ze snusów.
Kaczyński komentuje snusy Nawrockiego
W poniedziałek Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki wyborów prezydenckich, które wygrał Karol Nawrocki, zdobywając 50,89 proc. głosów. Podczas jego kampanii wyborczej spore zamieszanie wywołała afera z tzw. snusem, który kandydat PiS wsunął do ust podczas telewizyjnej debaty wyborczej.
O tę sytuację został zapytany prezes partii Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Magazynu Anity Gargas". - To na pewno był najcięższy moment kampanii, dużo cięższy niż te wszystkie oskarżenia, te bajki i bzdury kompletne. Nie chcę tego tematu rozwijać, dlaczego człowiek, który był pięciokrotnie badany, prześwietlany - trzy razy przez służby i dwa razy przez media, które za wszelką cenę chciały go zniszczyć jako kandydata, potem dyrektora muzeum, a potem prezesa IPN - powiedział prezes PiS.
- Natomiast dla wielu ludzi, którzy nie wiedzieli, co to jest ten snus, to mogło być rzeczywiście bardzo mylące, szczególnie dla starszego pokolenia. Wielu ludzi to sobie kojarzyło z jakimś narkotykiem - dodał Kaczyński.
Afera ze snusem Nawrockiego
Karol Nawrocki wywołał poruszenie, gdy podczas debaty prezydenckiej z Rafałem Trzaskowskim w pewnym momencie zasłonił sobie usta i włożył pod dziąsło biały woreczek. Wszystko uchwyciły kamery, a media społecznościowe zalała fala komentarzy oraz rozmaitych teorii na ten temat. Sam polityk tłumaczył się najpierw, że to była guma, potem, że woreczek nikotynowy.
Ostatecznie okazało się, że to snus - popularna np. w Skandynawii używka, zażywana doustnie w formie saszetki wypełnionej nikotyną. Później wyszło na jaw, że Nawrocki regularnie aplikował sobie taki woreczek w czasie obecności w mediach - np. w trakcie 1,5-godzinnego wywiadu z Bogdanem Rymanowskim oraz podczas debaty w TV Republika.
Źródło: Radio ZET/Youtube
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET