`

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wściekła po przesłuchaniu. „Co tu się odstawia"

2 min. czytania
08.09.2026 14:41
Obserwuj nas na Google

„Co tu się odstawia. Wczoraj przez 3,5 godziny przesłuchiwała mnie prokuratura – i to nie byle jaka, a regionalna. Jako świadka. Ale wszystkie (dosłownie wszystkie) pytania dotyczyły tylko mnie i mojej rodziny" – pisze we wtorek na X Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej.

Pełczyńska-Nałęcz
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz była przesłuchiwana jako świadek.
  • Co było przedmiotem dochodzenia dotyczącego Pełczyńskiej-Nałęcz.
  • Jakie stanowisko zajął rzecznik rządu w tej sprawie.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ujawnia kulisy przesłuchania

We wtorek na platformie X Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ujawniła kulisy poniedziałkowego przesłuchania, na które stawiła się w prokuraturze. Z jej relacji wynika, że poszła tam w charakterze świadka, mimo to podczas ponad trzygodzinnej rozmowy usłyszała pytania głównie dotyczące jej i jej rodziny. „Najwyraźniej jestem świadkiem w swojej własnej sprawie" – skomentowała. Jak twierdzi ministra, sprawa dotyczyła rzekomego zwrotu 770 zł VAT z czasów jej ambasadorowania w Moskwie. Jednocześnie podkreśliła, że osoby mieszkające poza UE, w tym polscy dyplomaci, mają prawo do takiego zwrotu.

„I teraz hit – istota wątpliwości jest wokół tego, czy ja aby na pewno w tym czasie mieszkałam w Rosji. Czy mam na to dowody?!  Bo, jak rozumiem, sam fakt bycia ambasadorem takim dowodem nie jest. Jak widać sprawa naprawdę gruba. Zondacrypto czy pan Kacprzyk (nomen omen ciągle nieprzesłuchany) mogą się przy tym schować" – ironizuje Pełczyńska-Nałęcz. Co więcej, chodzi o wydarzenia sprzed 10 lat. „Ale na pewno nikt tu nikogo nie próbuje zastraszyć. Na 100 proc. nie ma w tym żadnej polityki" – pisze ministra w ironicznym tonie.

Rzecznik rządu: Niczego więcej bym się nie doszukiwał

O wpis Pełczyńskiej-Nałęcz został zapytany na konferencji prasowej rzecznik rządu Adam Szłapka. – Wszyscy obywatele muszą być traktowani równo. Poszczególne postępowania prowadzą prokuratorzy i to oni decydują o tym, jak wygląda przesłuchanie świadków – stwierdził, cytowany przez TVN24.

Redakcja poleca

Dodał, że „czasem, jeżeli jest spory materiał dowodowy w jakichś konkretnych sprawach, nawet jeśli te sprawy nie są sprawami wagi wielkich afer, ale gdzieś tam doszło na jakimś etapie do nieprawidłowości, te przesłuchania są dłuższe". Rzecznik rządu mówił, że uczestniczył w przesłuchaniu jako świadek i „wie, że one mogą po prostu trwać". – Niczego więcej bym się nie doszukiwał – podsumował.

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET