Mariola zmarła na porodówce. Prokuratura ujawniła wyniki sekcji zwłok
Prokuratura prowadzi postępowanie ws. śmierci 41-letniej kobiety, która zmarła po zabiegu cesarskiego cięcia w kieleckim szpitalu. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów, a o wynikach przeprowadzonej w lutym sekcji śledczy poinformowali dopiero teraz. - Biegli uznali, że przyczyną śmierci pokrzywdzonej była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu wstrząsu krwotocznego z powikłaniem - przekazała Wirtualnej Polsce rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Krakowie.
41-letnia Mariola G. zmarła 24 grudnia na porodówce Szpitala Kieleckiego im. św. Aleksandra po zabiegu cesarskiego cięcia. Sprawę ujawniło na początku stycznia “Echo Dnia”. Placówka nie chciała komentować sprawy.
Śledztwo wszczęła 27 grudnia Prokuratura Rejonowa Kielce-Zachód, a 13 stycznia zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Krakowie. Jest ono prowadzone w kierunku narażenia pacjentki na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez personel medyczny Szpitala Kieleckiego.
Kielce. 41-latka zmarła po cesarskim cięciu
Wyniki sekcji zwłok i badań histopatologicznych zmarłej kobiety prokuratura otrzymała już w lutym, ale nie zostały upublicznione ze względu na dobro śledztwa. Dopiero teraz zostały ujawnione.
- Biegli uznali, że przyczyną śmierci pokrzywdzonej była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu wstrząsu krwotocznego z powikłaniem, a sam wstrząs nastąpił po zabiegu cięcia cesarskiego - powiedziała Wirtualnej Polsce prokurator Katarzyna Duda, rzeczniczka prasowa Prokuratury Regionalnej w Krakowie.
ZOBACZ TAKŻE: 34-letnią kobietę obudził potworny ból. "Błagałam męża, żeby mnie zabił"
Duda poinformowała również, że zakończono przesłuchania personelu medycznego ze szpitala w Kielcach. Na razie nikomu nie postawiono zarzutów. Śledczy planują powołanie jeszcze jednego zespołu biegłych. Rzeczniczka krakowskiej prokuratury powiedziała WP.pl, że ocenią oni, czy czynności diagnostyczno-terapeutyczne wobec zmarłej kobiety zostały przeprowadzone prawidłowo oraz czy jej pobyt na oddziale był właściwie monitorowany.
41-latka osierociła troje dzieci. W styczniu Izabela Anioł z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Kielcach przekazała, że dziećmi ma się zająć babcia. - Uzyskała od nas wszelkie niezbędne informacje, gdzie może się zwrócić o pomoc oraz jak załatwić wszelkie formalności związane z przejęciem opieki nad dziećmi. W związku z tym, że babcia mieszka w powiecie pińczowskim, tam też zabrała dzieci, nasz ośrodek nie ma możliwości udzielania dalszej pomocy - przekazała "Echu Dnia".
Matka zmarłej kobiety była zszokowana jej śmiercią. Jak mówiła w rozmowie z lokalnym portalem, jej córka, zanim pojechała do szpitala, "była pełna energii", a "wcześniej upiekła jeszcze ciasta na święta".
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET