`

Kierowcy zaatakowali aktywistów klimatycznych. Policja? "Tajniak podduszał chłopaka"

2 min. czytania
18.04.2024 12:52
Obserwuj nas na Google

Kierowcy szarpali i wyzywali aktywistów z grupy Ostatnie Pokolenie, którzy blokowali most nad Kanałem Żerańskim w Warszawie. Według protestujących doszło także do innego incydentu. Zarzucili oni stołecznej policji, że jeden z nieumundurowanych funkcjonariuszy poddusił aktywistę grupy Ostatnie Pokolenie.

Blokada mostu w Warszawie
fot. Twitter/Ostatnie Pokolenie

Grupa Ostatnie Pokolenie organizuje protesty, które polegają m.in. na blokadzie mostów, aby zwrócić uwagę polityków na kryzys klimatyczny. Aktywiści uważają, że rząd jest bierny wobec tego problemu. Swoją akcję rozpoczęli po tym, jak premier Donald Tusk nie odpowiedział na ich postulaty: przekazania 100 proc. środków z budowy nowych dróg ekspresowych i autostrad na regionalne i lokalne połączenia kolejowe oraz autobusowe od 2025 roku, a także stworzenie biletu miesięcznego za 50 zł na transport regionalny w całym kraju.

Z powodu braku odzewu rozpoczęli zapowiedziane akcje nieposłuszeństwa obywatelskiego, które polegają na blokowaniu mostów. Jedną z takich blokad zorganizowali w czwartek na moście nad Kanałem Żerańskim. "Ignorując nasze postulaty, polski rząd wybrał autostradę do klimatycznego piekła zamiast dobra obywatelek i obywateli"  - napisali.

Redakcja poleca

Blokada Kanału Żerańskiego. "Tajniak poddusił chłopaka z Ostatniego Pokolenia"

Na miejscu pojawili się policjanci, którzy podjęli interwencję. Według relacji grupy Ostatnie Pokolenie w pewnym momencie nieumundurowany funkcjonariusz w trakcie interwencji zaczął podduszać jednego z aktywistów. "Pan w zielonej kurtce, który za kołnierz ciągnie aktywistę po asfalcie to nieumundurowany funkcjonariusz. Skandal" - podała grupa Ostatnie Pokolenie. O sprawę zapytaliśmy Komendę Stołeczną Policji. Czekamy na odpowiedź.

Przed przyjazdem policji doszło też do utarczek słownych i szarpaniny między protestującymi a kierowcami, którzy byli niezadowoleni, że zablokowano im przejazd. Jeden z kierowców próbował siłą przeciągnąć z drogi leżącego na niej aktywistę. Słychać też, że kierowcy wulgarnie przeganiają protestujących. "Teraz wyobraźmy sobie, że wody i jedzenia nie starcza dla wszystkich. Ile takich scen dziennie doświadczymy na ulicach?" - skomentowali aktywiści.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET