Kobieta wykrwawiła się podczas porodu w Poznaniu. Jej córeczka zmarła trzy dni później

2 min. czytania
09.04.2024 13:45
Obserwuj nas na Google

34-latka zmarła podczas porodu w wyniku błędu ginekologa. Lekarzom nie udało się uratować również nowo narodzonej dziewczynki, która zmarła trzy dni później. Rodzina od 15 lat walczy o milionowe zadośćuczynienie. Rozstrzygnięcie miało nastąpić na początku kwietnia, ale sąd administracyjny w Poznaniu podjął nieoczekiwaną decyzję i teraz sprawa może trafić do sądu najwyższego.

fot. Dawid Wolski/East News, NewsLubuski/East News

W 2009 roku do kliniki przy ulicy Polnej w Poznaniu trafiła 34-latka w ciąży. Podczas porodu ginekolog zbyt mocno naciskał na dno macicy i doprowadził do krwotoku, w wyniku którego rodząca kobieta zmarła. Niestety lekarzom nie udało się uratować też córeczki 34-latki, która zmarła kilkadziesiąt godzin później. Zmarła kobieta osierociła 9-letnią córeczkę.

Sąd w procesie karnym skazał lekarza za popełnione błędy na karę więzienia w zawieszeniu oraz roczny zakaz wykonywania zawodu. Rodzina od wielu lat walczy o zadośćuczynienie za śmierć kobiety i nowo narodzonego dziecka. W 2021 roku sąd okręgowy w Poznaniu przyznał mężowi pacjentki i jego córce po milionie złotych zadośćuczynienia. Rodzina walczyła o łącznie trzy miliony złotych. Radca prawny szpitala przekonywał, że zasądzone kwoty są za wysokie. W styczniu 2024 roku sprawą zajął się sąd administracyjny.

Redakcja poleca

Matka i córka zmarły z powodu błędu lekarza w Poznaniu. Rodzina od 15 lat walczy o zadośćuczynienie

Sąd apelacyjny w Poznaniu podczas niejawnego posiedzenia podjął decyzję i obniżył przyznane zadośćuczynienie z dwóch milionów do miliona złotych. - Moi klienci nie rozumieją motywów decyzji sądu i są zdumieni wyrokiem - powiedziała w rozmowie z lokalnym Radiem Poznań pełnomocniczka rodziny adwokat Katarzyna Golusińska. Adwokatka złożyła już wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku i nie wyklucza złożenia kasacji do sądu najwyższego.

Źródło: Radio ZET/Radio Poznań

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET