Kolejne ciężarówki wyjechały spod Krakowa. Wiozą to, co w Kijowie najcenniejsze
Trzeci transport humanitarny z Brzegów pod Krakowem wyruszył do Kijowa. Dzięki zbiórce Caritas Archidiecezji Krakowskiej na Ukrainę trafiło 18 agregatów prądotwórczych o dużej mocy, nagrzewnice i żywność. Kardynał Grzegorz Ryś podziękował darczyńcom za zebranie fnduszy na ratowanie życia mieszkańców Kijowa w czasie fali mrozów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie przedmioty zawiera trzeci transport pomocy dla Kijowa.
- Dlaczego kard. Grzegorz Ryś dziękował darczyńcom za pomoc.
- Co spowodowało trudną sytuację w Kijowie na koniec stycznia.
- Które instytucje w Kijowie korzystają z polskich generatorów.
Trzeci transport z pomocą humanitarną dla Kijowa wyjechał spod Krakowa
Z Brzegów koło Krakowa wyjechały w środę ciężarówki z pomocą humanitarną dla mieszkańców Kijowa. Dary udało się zebrać dzięki zbiórce przeprowadzonej przez Caritas i niedzielnym składkom w kościołach w całej archidiecezji. To już trzeci taki transport humanitarny.
W ciężarówkach znalazło się w sumie 18 generatorów prądu - w tym 10 mniejszych i 8 o dużej mocy. Są w stanie ogrzać duży blok. Transport zawiera też nagrzewnice czy termosy do przewożenia żywności. Kard. Grzegorz Ryś, który wcześniej apelował o wsparcie zbiórki, w środę dziękował za ofiarność.
"Te urządzenia ratują ludzkie życia"
- Dziękuję wszystkim, którzy na ten apel odpowiedzieli. Fakty są takie, że zanim zaczęła się kolekta w kościołach, to przez pierwszy tydzień zebraliśmy ponad 1,3 miliona złotych. To są prywatne wpłaty ludzi. Zanim więc zaczęliśmy zbiórkę w kościołach, mogliśmy już wysłać dwa pierwsze transporty - mówił. Zapowiedział też kolejny transport humanitarny w przyszłym tygodniu.
- Dzisiaj w imieniu narodu ukraińskiego składamy wszystkim wiernych archidiecezji krakowskiej głębokie podziękowania za tę fantastyczną pomoc, która już jest w Kijowie i ratuje ludzkie istnienia. Sytuacja jest naprawdę dramatyczna przez te barbarzyńskie naloty. Dlatego te agregaty ratują szczególnie tych najbardziej potrzebujących, dzieci czy osoby starsze - mówił z kolei konsul Ukrainy Wiaczesław Wojnarowski.
Przypomnijmy, że sytuacja w Kijowie jeszcze na koniec stycznia określana była jako krytyczna. Po rosyjskich nalotach około pół miliona osób nie miało dostępu do prądu i ogrzewania. I to w momencie, gdy temperatura na zewnątrz sięgała nawet -25 st. Celsjusza.
Polskie agregaty w Kijowie
Wcześniej w pomoc włączył się się też polski rząd. Na koniec stycznia do Kijowa trafiło prawie 400 generatorów z polskich rezerw strategicznych. Te wspomagają przede wszystkim szkoły, przedszkola, przychodnie i szpitale. Pracują też w tzw. punktach niezłomności, czyli ogrzewalniach, w których mieszkańcy mogą choć przez chwilę się rozgrzać.
Polska znów stanęła na wysokości zadania i Ukraina jej tego nie zapomni. To jest najlepszy tydzień mojej działalności dyplomatycznej w Kijowie. Zawsze czuję się dumny, reprezentując Polskę i Polaków, ale w tym tygodniu dyplomacja stała się wyjątkowo łatwa i efektywna - mówił ambasador RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET