`

Kolejne ciężarówki wyjechały spod Krakowa. Wiozą to, co w Kijowie najcenniejsze

2 min. czytania
04.02.2026 11:41
Obserwuj nas na Google

Trzeci transport humanitarny z Brzegów pod Krakowem wyruszył do Kijowa. Dzięki zbiórce Caritas Archidiecezji Krakowskiej na Ukrainę trafiło 18 agregatów prądotwórczych o dużej mocy, nagrzewnice i żywność. Kardynał Grzegorz Ryś podziękował darczyńcom za zebranie fnduszy na ratowanie życia mieszkańców Kijowa w czasie fali mrozów.

Pomoc dla Kijowa
fot. Radio ZET

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie przedmioty zawiera trzeci transport pomocy dla Kijowa.
  • Dlaczego kard. Grzegorz Ryś dziękował darczyńcom za pomoc.
  • Co spowodowało trudną sytuację w Kijowie na koniec stycznia.
  • Które instytucje w Kijowie korzystają z polskich generatorów.

Trzeci transport z pomocą humanitarną dla Kijowa wyjechał spod Krakowa

Z Brzegów koło Krakowa wyjechały w środę ciężarówki z pomocą humanitarną dla mieszkańców Kijowa. Dary udało się zebrać dzięki zbiórce przeprowadzonej przez Caritas i niedzielnym składkom w kościołach w całej archidiecezji. To już trzeci taki transport humanitarny. 

W ciężarówkach znalazło się w sumie 18 generatorów prądu - w tym 10 mniejszych i 8 o dużej mocy. Są w stanie ogrzać duży blok. Transport zawiera też nagrzewnice czy termosy do przewożenia żywności. Kard. Grzegorz Ryś, który wcześniej apelował o wsparcie zbiórki, w środę dziękował za ofiarność. 

"Te urządzenia ratują ludzkie życia"

- Dziękuję wszystkim, którzy na ten apel odpowiedzieli. Fakty są takie, że zanim zaczęła się kolekta w kościołach, to przez pierwszy tydzień zebraliśmy ponad 1,3 miliona złotych. To są prywatne wpłaty ludzi. Zanim więc zaczęliśmy zbiórkę w kościołach, mogliśmy już wysłać dwa pierwsze transporty - mówił. Zapowiedział też kolejny transport humanitarny w przyszłym tygodniu.

Redakcja poleca

- Dzisiaj w imieniu narodu ukraińskiego składamy wszystkim wiernych archidiecezji krakowskiej głębokie podziękowania za tę fantastyczną pomoc, która już jest w Kijowie i ratuje ludzkie istnienia. Sytuacja jest naprawdę dramatyczna przez te barbarzyńskie naloty. Dlatego te agregaty ratują szczególnie tych najbardziej potrzebujących, dzieci czy osoby starsze - mówił z kolei konsul Ukrainy Wiaczesław Wojnarowski.

Fot.

Przypomnijmy, że sytuacja w Kijowie jeszcze na koniec stycznia określana była jako krytyczna. Po rosyjskich nalotach około pół miliona osób nie miało dostępu do prądu i ogrzewania. I to w momencie, gdy temperatura na zewnątrz sięgała nawet -25 st. Celsjusza. 

Polskie agregaty w Kijowie

Wcześniej w pomoc włączył się się też polski rząd. Na koniec stycznia do Kijowa trafiło prawie 400 generatorów z polskich rezerw strategicznych. Te wspomagają przede wszystkim szkoły, przedszkola, przychodnie i szpitale. Pracują też w tzw. punktach niezłomności, czyli ogrzewalniach, w których mieszkańcy mogą choć przez chwilę się rozgrzać. 

 Polska znów stanęła na wysokości zadania i Ukraina jej tego nie zapomni. To jest najlepszy tydzień mojej działalności dyplomatycznej w Kijowie. Zawsze czuję się dumny, reprezentując Polskę i Polaków, ale w tym tygodniu dyplomacja stała się wyjątkowo łatwa i efektywna - mówił ambasador RP w Kijowie Piotr Łukasiewicz.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET