W czwartek 1 lutego około godziny 11:40 na 11. kilometrze drogi ekspresowej S5 w rejonie Kościana pod Poznaniem doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych, którymi podróżowali tylko kierowcy. Na miejsce zadysponowano służby ratownicze z powiatu kościańskiego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przekazała, że pojazdy zderzyły się w ruchu, a jeden z nich uderzył w bariery. Jako pierwsi na miejsce wypadku przyjechali ratownicy medyczni, którzy przejeżdżali tą trasą. Medycy natychmiast przystąpili do udzielania pomocy poszkodowanym kierowcom.
Śmiertelny wypadek na S5 pod Kościanem. Droga w kierunku Wrocławia jest zablokowana
- Po przyjeździe na miejsce w przeprowadzonym rozpoznaniu stwierdzono, że w jednym z pojazdów jest zakleszczony kierowca i nie wykazuje on funkcji życiowych. Kierowca drugiego auta opuścił pojazd o własnych siłach - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl mł. asp. Dawid Kryś, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej PSP w Kościanie.
Strażacy musieli wykorzystać narzędzia hydrauliczne, aby dostać się do zakleszczonego kierowcy osobówki. - Mężczyzna został ewakuowany. Podjęte zostały czynności resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Drugim poszkodowanym również zajęli się ratownicy - dodał mł. asp. Dawid Kryś. Niestety reanimacja nie przyniosła zamierzonych rezultatów. Lekarz stwierdził zgon.
Utrudnienia na trasie S5 pod Kościanem
Czynności na miejscu tragicznego wypadku prowadzą policjanci pod nadzorem prokuratora. Funkcjonariusze wyjaśniają dokładne przyczyny oraz okoliczności zdarzenia. - Jeden z pojazdów jechał pod prąd - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl asp. Jarosław Lemański, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kościanie.
Droga ekspresowa S5 w kierunku Wrocławia jest zablokowana. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przekazała, że utrudnienia mogą potrwać 4 godziny. Kierowcy powinni zjechać z trasy na węźle Czempiń i przejechać przez Kościan do węzła Kościan Południe.
Źródło: Radio ZET/PSP
- Syn zabił swojego niepełnosprawnego ojca. "Bił po twarzy i głowie"
- Osobówka została doszczętnie zmiażdżona. Nie żyją 18- i 21-latek
- Tragiczny pożar mieszkania. Nie żyją dwie osoby
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET