`

Kosiniak-Kamysz komentuje incydent z dronem na Litwie. „Jestem w kontakcie"

2 min. czytania
19.10.2026 13:58
Obserwuj nas na Google

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w poniedziałek, że jest w w kontakcie z ministrem obrony Litwy w związku z niedzielnym incydentem, kiedy litewska przestrzeń powietrzna została naruszona przez drona. Wicepremier przekazał, że prawdopodobnie był to ukraiński bezzałogowiec.

Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. Mateusz Kotowicz / ArtService / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie scenariusze są brane pod uwagę w sprawie drona na Litwie.
  • Dlaczego Ukraina przeprosiła Litwę za incydent z dronem.
  • Co robi strona litewska w odpowiedzi na incydent z dronem.

Kosiniak-Kamysz: Jestem w kontakcie z ministrem obrony Litwy

Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas poniedziałkowej konferencji prasowej został zapytany o  incydent z dronem, który wleciał w niedzielę litewską przestrzeń powietrzną. Przekazał, że obecnie badane są różne scenariusze i oczekuje od wojskowych wyjaśnienia tej sprawy. Dodał, że pod uwagę jest brany m.in. scenariusz, zgodnie z którym mowa o dronie przemytniczym. Minister obrony narodowej przekazał też, że według najnowszych informacji był to dron ukraiński. - Strona ukraińska stronę litewską przeprosiła. Jestem w kontakcie z ministrem obrony Litwy w tej sprawie - powiedział Kosiniak-Kamysz. 

Również w poniedziałek sprawę skomentował doradca prezydenta Litwy ds. bezpieczeństwa narodowego Deividas Matulionis. - Mogę jednoznacznie powiedzieć, że mamy wiarygodne dane, iż dron przekroczył polską granicę - powiedział, cytowany przez agencję BNS. Dodał, że rząd w Wilnie nie otrzymał dotąd oficjalnych informacji z Warszawy i zaapelował, by nie traktować doniesień medialnych jako potwierdzonych ustaleń.

Redakcja poleca

Incydent z dronem na Litwie

Władze Litwy poinformowały w niedzielę o wydaniu czerwonego alertu dla dwóch regionów na północy kraju z powodu niezidentyfikowanego obiektu w przestrzeni powietrznej. Na Łotwie wydano żółty alert dla trzech regionów. W obu krajach alerty obowiązywały przez około 30 minut. Według ministra obrony Litwy Robertasa Kaunasa był to ukraiński bezzałogowiec typu FPV-1, który zboczył z trasy podczas ataku na Petersburg. Dron eksplodował nad Litwą, a jego odłamki uszkodziły cywilny samochód. Kierowcy nic się nie stało. 

Rzecznik MSZ Ukrainy Heorhij Tychyj przeprosił za wszelkie zakłócenia, zagrożenia i niepokój, jakie mogło wywołać to zdarzenie. Podkreślił jednocześnie, że Ukraina zobowiązuje się do przekazania litewskim partnerom wszystkich istotnych informacji, które mogą przyczynić się do ustalenia dokładnych okoliczności incydentu. Litewskie służby prowadzą dochodzenie w tej sprawie.

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET