Kosiniak-Kamysz potwierdził ataki przy polskiej granicy. „Rosjanie zmieniają taktykę”

2 min. czytania
13.09.2026 12:34
Obserwuj nas na Google

„Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km” - napisał na portalu X Władysław Kosiniak-Kamysz. Wcześniej w nocy wysłano alert RCB do mieszkańców kilku powiatów w woj. lubelskim, które ostrzegały przed zagrożeniem ataku z powietrza. 

Kosiniak-Kamysz
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co odnotowały polskie systemy nad ranem. 
  • Gdzie uderzyły rosyjskie drony.
  • Jaką strategię wykorzystują Rosjanie w atakach na Ukrainę.

Komunikat szefa MON po atakach Rosjan przy polskiej granicy 

„Nad ranem nasze systemy odnotowały atak kilkunastu odrzutowych dronów Geran-5 w zachodniej Ukrainie. Jeden z nich uderzył 1 km od granicy z Polską, drugi 5 km. Polskiej strefy powietrznej pilnowały samoloty F16, śmigłowce i samolot rozpoznania powietrznego SAAB. Nie doszło do naruszenia naszej granicy” - napisał w niedzielę na portalu X szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Wcześniej zarówno polskie, jak i ukraińskie władze informowały o incydentach z dronami w okolicach przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin. 

„Rosjanie zmieniają taktykę ataków, coraz częściej wykorzystują drony odrzutowe wypuszczane po kilka sztuk i w ten sposób absorbują ukraińską obronę. Dziękuję naszym żołnierzom, polska obrona powietrzna jest cały czas w gotowości” - dodał wicepremier. 

Przypomnijmy, że mieszkańcy woj. lubelskiego i podkarpackiego otrzymali w niedzielę po godz. 4.00 nad ranem alert RCB o rosyjskim ataku powietrznym na terenie Ukrainy i operowaniu polskiego lotnictwa. Przed godziną 10 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało o zakończeniu operowania myśliwców; nie odnotowano też – podano – naruszenia przestrzeni powietrznej RP. 

Źródło: Radio ZET/ PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET