`

27-latka zmarła po cesarskim cięciu. Prokuratura reaguje

2 min. czytania
15.12.2023 11:39
Obserwuj nas na Google

27-letnia Ukrainka zmarła po porodzie w szpitalu w Krotoszynie w województwie wielkopolskim. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Ambulans
fot. Shutterstock

Do tragicznego zdarzenia doszło 13 grudnia w szpitalu w wielkopolskim Krotoszynie. Dwa dni wcześniej na oddział ginekologiczny zgłosiła się 27-letnia Ukrainka, która była w 33. tygodniu ciąży. Ze względu na złe samopoczucie kobietę przywiózł do szpitala jej mąż. – Jej stan był trudny, pogarszał się, dlatego lekarze podjęli decyzję o przeprowadzeniu porodu metodą cesarskiego cięcia – powiedział w piątek prokurator Maciej Meler.

Krotoszyn. Śmierć 27-letniej Ukrainki po porodzie

Dziecko zostało przewiezione do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie udzielana jest mu pomoc medyczna. Chłopiec trafił na oddział neonatologiczny z objawami niedotlenienia. Rzecznik prasowy ostrowskiego szpitala Adam Stangret powiedział, że stan zdrowia dziecka jest oceniany jako średni.

– Decyzją prokuratora ciało kobiety zabezpieczono do sekcji sądowo-lekarskiej w celu ustalenia bezpośredniej przyczyny śmierci i jej stanu zdrowia. Zostaną przesłuchani świadkowie – przekazał Meler. Sekcja zwłok 27-latki zaplanowana jest na poniedziałek 18 grudnia.

Redakcja poleca

Prokuratura wszczęła śledztwo

Szpital nie zawiadomił w tej sprawie policji i prokuratury. Działania podjęto na podstawie doniesień medialnych. Z Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, która reguluje obowiązki szpitala, wynika, że lecznica musi jedynie powiadomić osoby najbliższe.

Jak powiedział Polskiej Agencji Prasowej rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Łodzi Krzysztof Bukowiecki, prokuraturę powiadamia się, jeżeli nastąpił zgon pacjenta, którego tożsamości nie można ustalić lub w sytuacji, kiedy lekarz stwierdzający zgon poweźmie przypuszczenie, że nastąpił on na skutek czynu zabronionego.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET