`

Kultowe schronisko przestaje istnieć. Ma powstać zupełnie nowy obiekt. „Miało klimat”

3 min. czytania
14.06.2026 07:04
Obserwuj nas na Google

Znajdujące się na zboczach Magury Małastowskiej schronisko PTTK przez lata było jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w całym regionie. Od kilku lat jednak stoi nieczynne. Właściciele schroniska postanowili na całkowitą przebudowę, która ma podnieść standard obiektu i ponownie ściągnąć do niego turystów. 

Schronisko na Magurze Małastowskiej w 2005 roku
fot. JACEK RAJKOWSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie jest znaczenie schroniska na Magurze Małastowskiej dla regionu.
  • Co spowodowało decyzję o zamknięciu i przebudowie schroniska.
  • Dlaczego turyści obawiają się zmian związanych z nową inwestycją.

Schronisko na Magurze Małastowskiej, które jest własnością spółki Schroniska i Hotele PTTK „KARPATY”, przez lata było jednym z najchętniej odwiedzanych w Beskidzie Niskim. Przyciągało klimatem i atmosferą, która przyciągała ludzi niemal z całej Polski. Jednak XXI wiek nie był już dla tego schroniska tak łaskawy.

Kultowe schronisko przeszło do historii

Obiekt, który dla miłośników Beskidu Niskiego, ale nie tylko, był kultowy, od dawna domagał się remontu. Kolejni gospodarze próbowali go wskrzesić, pojawiały się plany rozbudowy, zaczęto nawet przebudowę schroniska, starając się je unowocześnić, ale wszystko spełzło na niczym, pogłębiając zresztą kiepski stan budynku.

Schronisko powstało w 1955 roku i zostało nazwane imieniem działacza społecznego z pobliskich Gorlic Stanisława Gabryela, którego starania wydatnie przyczyniły się do powstania obiektu na Magurze. Zbudowane zostało z drewna pochodzącego z łemkowskich chyż, opuszczonych, stojących bezpańsko w całkowicie wyludnionych wsiach Beskidu Niskiego.

Redakcja poleca

Mogło w nim przenocować 30 osób. Każdy, kto odwiedzał schronisko na Magurze Małastowskiej i korzystał ze słynnej windy, wywożącej dla turystów jedzenie i napoje, z rozrzewnieniem wspomina wieczory tam spędzone. Od 2021 roku obiekt był jednak nieczynny. Przez jakiś czas turyści łudzili się, że zostanie ponownie otwarte, ale ostatecznie podjęto decyzję o tym, że w jego miejsce powstanie zupełnie nowy, wpasowany w krajobraz, budynek.

Kluczowy element dla regionu

Dla okolicy to niezwykle ważne, by schronisko funkcjonowało. Jak mówi w rozmowie z RadioZET.pl Michał Diduch, zastępca Wójta Gminy Sękowa, na terenie której znajduje się schronisko, to jeden z kluczowych elementów dla promocji regionu.

- Nasza gmina realizuję promocję regionu w formie przyciągnięcia turystów w dwóch obszarach: rekreacji i spędzania wolnego czasu oraz w obszarze turystyki Beskidu Niskiego. W tym pierwszym powstaje park wodny, mamy już rozwiniętą infrastrukturę narciarską, a także park historyczny, sensoryczny. Natomiast jeśli chodzi o turystykę związaną z Beskidem Niskim schronisko stanowi kluczowy element. Stanie się bazą wypadową do wycieczek górskich w obszary dzikie, na terenie Gminy Sękowa, objęte różnymi ograniczeniami w formie Natury 2000, Magurskiego Parku Narodowego czy strefy chronionego krajobrazu – tłumaczy.

W pobliżu schroniska już teraz istnieje park dla dzieci i parking. Gmina ma jednak plany na dalszą rozbudowę terenów wokół obiektu i kolejne atrakcje. -  Dla rozwoju obszaru planujemy budowę wieży widokowej, zamieszczonej na górze, nad wyciągiem narciarskim. Ma to być propozycja, która przyciągnie rodziny na weekendowe spacery i da możliwość penetracji widokowej Beskidu Niskiego – mówi Diduch.

Turyści zaakceptują zmiany?

Turyści, którzy przez lata odwiedzali schronisko na Magurze Małastowskiej, mają obawy, czy nowa inwestycja nie zmieni charakteru obiektu. Jak tłumaczy jednak Michał Diduch, budynek musi być przystosowany do aktualnych trendów w turystyce i zmian, jakie zaszły wśród ludzi wędrujących po górach.

 - Musimy podążać, w obszarze infrastruktury turystycznej, z duchem czasu. Tamto schronisko urokliwe, miało swój klimat, jednak współczesne wyzwania są już troszeczkę inne. Dlatego podniesiony zostanie standard schroniska, powstaną lepsze pokoje, będzie większy obszar także do wspólnych spotkań czy biesiad. To wszystko musi znaleźć się w nowym schronisku – podsumowuje.

W jednym ze swoich największych przebojów Zbigniew Wodecki śpiewał „Lubię wracać tam, gdzie byłem”. I chyba każdy z nas mógłby się pod tym podpisać. Wiedzeni nostalgią i wspomnieniami z młodości chętnie wracamy do miejsc, gdzie przeżyliśmy kiedyś wspaniałe chwile. Między innymi z tego powodu tak wielu ludziom zależy, by schronisko na Magurze Małastowskiej znów odżyło.

Nie wiadomo, czy uda się jednak przywrócić klimat tego kultowego schroniska. Nawet jeśli nie, to może narodzi się nowa legenda, napisana już przez tych, którzy dopiero dotrą w Beskid Niski?

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET