Łańcuch to „patologia traktowana jako tradycja”. Organizacje żądają zmian w prawie

5 min. czytania
22.08.2024 10:59
Obserwuj nas na Google

Organizacje prozwierzęce wspólnie przygotowały obywatelski projekt ustawy "Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt". Zawarte w nim rozwiązania mają pozytywnie wpłynąć na warunki, w jakich żyją zwierzęta towarzyszące, a więc psy i koty. Nowelizacja przewiduje między innymi zakaz trzymania zwierząt na uwięzi. Do 24 września trwa proces zbierania podpisów.

pies przywiązany do budy
fot. shutterstock

Stop z łańcuchem. „To jest po prostu sprawianie  zwierzęciu cierpienia, bólu”

Obecne prawo o ochronie zwierząt obowiązuje w Polsce od 2012 roku. To wówczas w życie weszła nowelizacja, która przewiduje kary za niehumanitarne traktowanie zwierząt lub nielegalne ich zabijanie. Ustawa ta jest jednak przestarzała i nie bierze pod uwagę ogólnego dobrostanu zwierząt – zauważają przedstawiciele prozwierzęcych organizacji. Prawo między innymi zezwala na trzymanie zwierząt towarzyszących na uwięzi. Zgodnie z nim, jeśli pies nie jest przywiązany na stałe (a więc na więcej niż 12 godzin w ciągu doby), zwierzęciu nie dzieje się krzywda. Długość uwięzi nie może być krótsza niż 3 metry.

Warto jednak zaznaczyć, że obowiązujące zasady nadal w wielu miejscach w Polsce nie są respektowane. Dlaczego? Przede wszystkim brakuje organów nadzorujących. Zwierzęta trzymane w niehumanitarnych warunkach są ratowane głównie przez organizacje pozarządowe.

Aktywiści i miłośnicy zwierząt mieli nadzieję, że zmiana władzy ukróci cierpienie zwierząt i sprawi, że ich ogólny dobrostan się poprawi. Niestety, na razie prawo nie zostało w żaden sposób zmodyfikowane. Powstał więc obywatelski projekt nowelizacji "Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt". W komitecie inicjatywy są cztery organizacje: Fundacja Viva!, OTOZ Animals, Mondo Cane i Akcja Demokracja. Symbolem projektu jest zakaz trzymania zwierząt towarzyszących na uwięzi. „Nasza inicjatywa to wynik kilkumiesięcznej pracy i nadzieja dla tysięcy istot. Chcemy, żeby zwierzęta w Polsce były w pełni chronione prawem. Czas wyeliminować patologie traktowane jako tradycja” – tłumaczą inicjatorzy przedsięwzięcia.

Gdzie problem jest największy? „Im dalej na wschód, tym więcej łańcuchów”

Niestety w Polsce problem trzymania psów w nieodpowiednich warunkach jest wciąż powszechny. – Zwierzęta, które przebywają praktycznie w jałowym środowisku, przywiązane w jednym miejscu, nie mają możliwości socjalizacji z ludźmi, z innymi zwierzętami, więc ich życie jest bardzo ubogie. Też z doświadczenia z interwencjami wiemy, że psy trzymane na łańcuchu są często po prostu zaniedbane. Jeśli opiekun zwierzęcia nie ma z nim praktycznie kontaktu, to nie widzi też bardzo często, że zwierzę jest chore, bądź ma różnego rodzaju np. zwyrodnienia czy pasożyty – tłumaczy Prezes Fundacji Viva! Cezary Wyszyński w rozmowie z RadiemZETpl. – Trzymanie psów na łańcuchu to jest po prostu sprawianie zwierzęciu cierpienia, bólu. Takie zwierzę nie ma możliwości ruchu, który jest niezbędny dla zachowania zdrowia fizycznego, ale również psychicznego – dodaje.

Gdzie problem jest szczególnie wyraźny? Eksperci zaznaczają, że psy trzymane na uwięzi widoczne są w całej Polsce, jednak niektóre regiony kraju są niestety pod tym względem szczególne. „Im dalej na wschód, tym więcej łańcuchów i biednych psiaków uwiązanych całe swoje życie do dziurawych bud lub metalowych beczek. To musi się skończyć w bieżącej kadencji polskiego parlamentu” – zaznacza Ewa Gebert, prezeska OTOZ Animals, w rozmowie z Polityką. „Rocznie przeprowadzamy ponad 6 tysięcy interwencji. Większość odebranych zwierząt to psiaki łańcuchowe, trzymane na krótkich łańcuchach” – dodaje.

Podobnego zdania jest wspomniany Cezary Wyszyński. Zaznacza, że psy trzymane na uwięzi są głównie w małych miasteczkach i na wsiach. Jaka jest skala problemu? Tego nie wiadomo. – Dokładnych statystyk niestety nie ma, a nie ma ich dlatego, że nie istnieje w naszym kraju obowiązek czipowania i rejestracji zwierząt, co również chcemy naprawić naszym projektem – odpowiada.

Redakcja poleca

Organizacje połączyły siły. „W Polsce władze udają, że nie ma problemu bezdomności zwierząt”

Fundacja Viva!, OTOZ Animals, Mondo Cane i Akcja Demokracja stworzyły projekt, który ma sprawić, że zwierzętom towarzyszącym w Polsce będzie żyło się lepiej. Co zawiera zaproponowana przez organizacje prozwerzęce nowelizacja "Stop łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt"? – Obywatelski projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt jest kompleksowy, chociaż dotyczy wyłącznie zwierząt domowych. Ma w sobie bardzo wiele rozwiązań, o które postulujemy od lat, a które mają, mówiąc ogólnie, poprawić ochronę zwierząt w Polsce i wprowadzić program zapobiegania bezdomności zwierząt w Polsce, która nadal jest niestety w naszym kraju bardzo duża – tłumaczy Cezary Wyszyński w rozmowie z RadioZET.pl.

– Projekt w swojej treści posiada też m.in. kilka różnego rodzaju zakazów, których celem jest poprawa jakości życia zwierząt. Chodzi m.in. o zakaz stosowania kolczatek, czy chociażby lepszy nadzór nad schroniskami, bo w tej chwili niestety gminy nie wywiązują się należycie z kontrolowania tego, w jakich warunkach są zwierzęta odławiane z ich terenu i jak są wydawane środki przeznaczane na ten właśnie cel – tłumaczy.

I dodaje: – W Polsce władze udają, że nie ma problemu bezdomności zwierząt i tym samym zrzucają go na obywateli, na osoby, którym los zwierząt jest bliski. No i oczywiście na organizacje pozarządowe. Tymczasem bezdomność zwierząt jest po prostu generowana przez ludzi i trzeba ten problem dostrzec i trzeba zaproponować rozwiązania na poziomie ustawowym, na poziomie całego kraju i właśnie takie rozwiązania znajdują się w naszym projekcie.

Projekt nawiązuje także do konieczności sukcesywnego zwiększania świadomości społecznej. „Obok zakazywania, trzeba edukować. Nauka o tym, że zwierzęta czują, że zasługują na szacunek, przyczyni się do tego, że ten zakaz będzie respektowany. Zresztą w projekcie zakładamy, że gminy będą bardziej efektywnie realizować swoje zadania, w tym właśnie edukacyjne” – tłumaczy Sara Balcerowicz, prawniczka, przewodnicząca komitetu inicjatywy ustawodawczej w rozmowie z OKO.press. W projekcie nowelizacji ustawy znalazło się także wprowadzenie zakazu używania fajerwerków hukowych oraz żebrania ze zwierzętami.

Redakcja poleca

Potrzebne są podpisy obywateli. Inicjatywę można poprzeć do końca września

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „STOP łańcuchom, pseudohodowlom i bezdomności zwierząt” może wesprzeć każdy. Zbieranie podpisów pod projektem już ruszyło. Do 24 września 2024 roku inicjatywę musi poprzeć 100 tys. osób. Podpisy można składać w całej Polsce w określonych punktach. Szczegóły znajdują się na stronie internetowej Prawa dla Zwierząt (www.prawadlazwierzat.pl). 

Pozostaje jeszcze pytanie o to, jak potencjalne zmiany w prawie wpłyną na codzienne życie właścicieli zwierząt domowych? – Jeśli chodzi o zmiany dla opiekunów psów, no to tutaj będą oczywiście dwa rodzaje sytuacji. Dla osób, które już w tej chwili w odpowiedzialny sposób opiekują się swoimi zwierzętami, czipują je, sterylizują, oczywiście nie porzucają ich, leczą w chorobie, ta ustawa nie zmienia praktycznie nic – uspokaja prezes Fundacji Viva!

– Ludziom, którzy mają bardziej przedmiotowe podejście do zwierząt, którzy uważają, że zwierzęta można rozmnożyć, porzucić czy w jakikolwiek inny instrumentalny sposób potraktować ustawa mówi wyraźne „stop” – podkreśla, jednocześnie zachęcając do wzięcia udziału w inicjatywie.

Źródło: Radio ZET/OKO.press/Polityka

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET