Lekarz wykorzystał dane ciężarnych pacjentek. Usłyszał niemal 100 zarzutów
Do sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko lekarzowi, który prowadził proceder nielegalnego wystawiania recept. Jak ustalono, oskarżony przez ponad rok wykorzystywał dane pacjentek do pozyskiwania refundowanych leków, mimo braku podstaw do ich stosowania. Działalność ta naraziła Narodowy Fundusz Zdrowia na straty rzędu 30 tysięcy złotych.
- Katowiccy policjanci zakończyli wielowątkowe śledztwo w sprawie lekarza, któremu postawiono 99 zarzutów poświadczania nieprawdy w dokumentach medycznych, za co grozi mu do 8 lat więzienia.
- Lekarz w latach 2016-2017 wystawiał fikcyjne recepty na leki przeciwzakrzepowe bez zgody pacjentek, co doprowadziło do strat NFZ w wysokości 30 tysięcy złotych.
- Sprawa lekarza z Katowic wpisuje się w szerszy problem nadużyć w służbie zdrowia.
Surowa kara za „recepty widmo”. Lekarzowi grozi wieloletnie więzienie
Katowiccy policjanci zakończyli wielowątkowe śledztwo dotyczące nieuczciwych praktyk w jednym z gabinetów lekarskich. Mężczyzna usłyszał łącznie 99 zarzutów, a pod koniec grudnia ubiegłego roku sprawę skierowano do sądu.
“Jak ustalili śledczy, od stycznia 2016 roku do kwietnia 2017 roku lekarz poświadczał nieprawdę w dokumentacji medycznej pacjentek. Bez ich wiedzy i zgody wystawiał recepty na lek przeciwzakrzepowy, wykorzystując ich dane osobowe. Jednocześnie w dokumentacji medycznej wpisywał nieprawdziwe informacje, sugerujące istnienie wskazań do stosowania tego preparatu, mimo że w rzeczywistości nie było ku temu żadnych podstaw medycznych” – informuje KWP w Katowicach.
Wystawione recepty nie trafiały do pacjentek, a do innych osób, które realizowały je w aptece. Lek objęty był wysoką refundacją Narodowego Funduszu Zdrowia, przysługującą kobietom w ciąży. W wyniku tego procederu NFZ poniósł straty w wysokości blisko 30 tysięcy złotych.
Jak informuje policja, mężczyźnie postawiono łącznie 99 zarzutów, obejmujących m.in. poświadczanie nieprawdy w dokumentacji medycznej. 30 grudnia 2025 sprawa została skierowana do sądu. Na poczet przyszłych kar i grzywien zastosowano wobec oskarżonego zabezpieczenie majątkowe w wysokości 50 tysięcy złotych. Lekarzowi grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Podrabianie recept to poważne przestępstwo
Historia lekarza z Katowic wpisuje się w czarną serię nadużyć w polskiej służbie zdrowia. W 2021 r. lekarz z Otwocka został zatrzymany za fałszywe recepty na leki refundowane, które trafiały do innych pacjentów; groziło mu do 10 lat więzienia. “Rekordzistą” był lekarz z powiatu radzyńskiego, który przez kilka lat wystawił ponad 4 tysiące fikcyjnych recept. Wykorzystywał dane pacjentów, którzy nawet nie pojawiali się w gabinecie. Jego działalność naraziła NFZ na ponad milion złotych strat. Proceder odkryto w 2019 roku. Zgodnie z Kodeksem karnym, podrabianie, przerabianie lub używanie podrobionych recept jako autentycznych jest przestępstwem.
Za takie działanie grozi: kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat (fałszowanie/posługiwanie się fałszywym dokumentem). Jeśli lekarz poświadcza nieprawdę w dokumentach w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, kara może wzrosnąć do nawet 8 lat więzienia
Źródło: Radio ZET/mgr.farm/ policja.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET