`

Lotnisko w Radomiu nie połączy się z Chopinem. Co z pracownikami?

3 min. czytania
07.05.2024 13:58
Obserwuj nas na Google

Nie ma planów łączenia portu w Radomiu z lotniskami w Warszawie i w Modlinie – dowiaduje się reporter Radia ZET Mateusz Kasiak. Polskie Porty Lotnicze odpowiadają też na obawy pracowników radomskiego portu. Ludzie pytają o przyszłość i boją się utraty pracy po ewentualnym przekształceniu lotniska w terminal cargo lub wojskowy.

Lotnisko w Radomiu nie połączy się z Chopinem
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Jak ujawniło Radio ZET, Radom miałby być lotniskiem wspomagającym rozbudowany port Chopina. W ofercie mogłyby znaleźć się kierunki rzadkie i przesiadkowe, które częściowo odciążyłyby warszawskie lotniska. W dyskusjach na temat przyszłości radomskiego portu pojawia się też opcja zmiany jego charakteru na terminal typu cargo lub lotniczą bazę wojskową w przypadku budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Pytana o to Anna Dermont, rzeczniczka Polskich Portów Lotniczych, odpowiada, że nie będzie połączenia lotniska w Radomiu z lotniskami warszawskimi. – Nie ma technicznej możliwości utworzenia triportu – twierdzi. – Nie ma także żadnych planów dotyczących duoportów Chopin-Modlin czy Chopin-Radom – dodaje.

Nie wiadomo jednak, czy radomski port zostanie zmieniony na terminal handlowy lub lotnisko wojskowe w przyszłości – na przykład, kiedy powstanie CPK. – Bo Lotnisko Warszawa-Radom nie jest uprawnione do komentowania tego tematu – podkreśla Dermont.

Czy będą zwolnienia?

Pracownicy portu obawiają się, że ewentualne zmiany charakteru lotniska mogą skutkować zwolnieniami. – Coraz częściej słychać, iż bez względu na to, która formuła wygra, lotnisko z czasem przestanie być cywilnym – mówił reporterowi Radia ZET anonimowo jeden z pracowników zatrudniony w służbach ochrony radomskiego lotniska.

– Wygra opcja cargo lub wojskowa. Takie chodzą słuchy. Zwłaszcza w kontekście coraz bardziej napiętej sytuacji w Rosji i w Ukrainie – dodawał. – To oczywiście zupełnie przeformułuje naszą pracę. Wiele osób nie będzie już potrzebnych – słyszeliśmy od pracowników.

Redakcja poleca

Polskie Porty Lotnicze zapewniają, że nie ma planów zwolnień. – Nie jest planowana dodatkowa rekrutacja, ale nie ma planów zwolnień ani przekierowania pracowników na inne stanowiska pracy – tłumaczy rzeczniczka PPL i potwierdza informacje Radia ZET, że już wkrótce na lotnisku otwarta ma zostać strefy FlyPort.

– Planowane jest to na wrzesień. Firma Baltona, która odpowiada za tę strefę, prowadzi własną rekrutację zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną – zdradza nam Dermont.

Czy będą nowe połączenia?

Jak pisaliśmy, w tej chwili z Radomia można polecieć jedynie do Rzymu i na Cypr. Zarówno pracownicy, jak i mieszkańcy regionu, z którymi rozmawialiśmy, twierdzili, że sposobem na ożywienie portu i lokalnej gospodarki byłyby popularne kierunki emigracyjne. Lotnisko nie odpowiada jednoznacznie na pytanie o rozszerzenie siatki połączeń o dodatkowe kraje.

Słyszymy deklaracje, że władze na bieżąco kontaktują się z liniami lotniczymi w celu nawiązywania lub poszerzania współpracy. – Jedną z takich okazji były, chociażby zakończone niedawno targi Routes Europe w Arhus – wyjaśnia Dermont w rozmowie z reporterem Radia ZET. – Z uwagi na system planowania siatki połączeń koncentrujemy się na sezonie lato 2025 – dodaje.

Redakcja poleca

A co z lotami stałymi? Rzeczniczka PPL zapewnia, że oferta będzie rozwijana. – Ostateczne decyzje co do kierunków należą jednak zawsze do linii lotniczych i tour operatorów – podsumowuje.Port w Radomiu rozpoczął działalność w maju 2014 roku. Było to jedyne lotnisko cywilne w Polsce, które powstało bez wsparcia unijnego.

Miasto zainwestowało w budowę ponad 100 milionów złotych. W 2018 roku lotnisko ogłosiło upadłość. Ponownie i hucznie zostało otwarte w 2023 roku, przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET