Ludzie nie mogli uwierzyć. Ktoś wyłowił 20-letniego, legendarnego suma giganta. Jest nagranie
Warszawscy policjanci zatrzymali 57-letniego mężczyznę w związku z nielegalnym odłowem gigantycznego suma z jeziorka Balaton na Gocławiu. Legendarny dla lokalnych wędkarzy okaz został wyciągnięty z wody tuż przed zakończeniem okresu ochronnego i wywieziony w bagażniku. Sprawcy grożą teraz surowe konsekwencje karne za znęcanie się nad zwierzętami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kontrowersje wzbudziło odłowienie suma w Warszawie.
- Dlaczego internauci są podzieleni w sprawie odłowienia suma.
- Co grozi mężczyźnie zatrzymanemu za odłowienie suma.
- Jakie przepisy mogły zostać naruszone w związku z odłowieniem suma.
Burza wokół odłowienia gigantycznego suma w Warszawie
W środę 3 czerwca policjanci poinformowali w mediach społecznościowych o zatrzymaniu mężczyzny, który - jak wynika z ustaleń - ma najpewniej bezpośredni związek z wyłowieniem suma z jeziorka na warszawskim Gocławiu. „57-latek został ustalony i zatrzymany przez kryminalnych, niedługo po uzyskaniu informacji medialnych na temat incydentu, do którego doszło kilka dni wcześniej" - podano w komunikacie.
W sprawie chodzi o wyłowienie mierzącego niemal dwa metry suma, który od 20 lat pływał w jeziorku Balaton. Ryba była dobrze znana lokalnym wędkarzom, którzy wielokrotnie wyławiali ją z akwenu. Za każdym razem jednak sum-gigant wracał do wody.
Tym razem było jednak inaczej. W sieci pojawiło się nagranie, na którym zarejestrowano, jak dwóch mężczyzn „pakuje" suma do bagażnika. To wymagało sporego wysiłku, bo ryba pozbawiona dostępu do wody mocno się rzucała. - Skandalu dopełnił fakt, że ryba najprawdopodobniej konała w męczarniach przez wiele godzin, gdyż nie została uśmiercona w humanitarny sposób - słyszymy na filmie.
Internauci podzieleni na dwa obozy
Po tym, jak sprawa została opisana w mediach społecznościowych, na grupach związanych z wędkarstwem rozpętała się prawdziwa burza. Internauci podzielili się na dwa obozy. Część z nich krytykowała zachowanie mężczyzn, pisząc, że „niektórzy potrafią tylko znęcać się nad słabszymi i bezbronnymi, podbudowując swoje chore ego". „Szkoda takiego okazu" - czytamy.
Z drugiej strony barykady stanęły osoby, które twierdzą, że sum takich rozmiarów siał prawdziwe spustoszenie w jeziorze. „Sumy to szkodnik, zapolują nawet na ptaki", „sum zżera wszystkie ryby i jest on na mniejszych jeziorkach niepotrzebny" - czytamy w sieci.
Sprawą zajmuje się policja
Dyskusja na temat tego, czy sum takich rozmiarów szkodzi i powinien zostać odłowiony, czy może zostawiony w spokoju, to jedno. Drugą sprawą są jednak przepisy prawa. A w tym świetle 57-letniemu - jak się okazało obywatelowi Ukrainy - może grozić surowa kara.
Śledczy informują, że policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego dokładnie wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia, gromadzą materiał dowodowy, na podstawie którego zostaną podjęte dalsze decyzje procesowe. A sprawa może się rozbić o znęcanie się nad zwierzętami. Sum został też - najpewniej - odłowiony przed 1 czerwca, czyli w czasie, gdy sum podlega jeszcze ochronie i nie można prowadzić odłowów. Okres ochronny suma obowiązuje w Warszawie od 1 stycznia do 31 maja.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET