Ludzie nie mogli uwierzyć. Ktoś wyłowił 20-letniego, legendarnego suma giganta. Jest nagranie

2 min. czytania
03.06.2026 12:06
Obserwuj nas na Google

Warszawscy policjanci zatrzymali 57-letniego mężczyznę w związku z nielegalnym odłowem gigantycznego suma z jeziorka Balaton na Gocławiu. Legendarny dla lokalnych wędkarzy okaz został wyciągnięty z wody tuż przed zakończeniem okresu ochronnego i wywieziony w bagażniku. Sprawcy grożą teraz surowe konsekwencje karne za znęcanie się nad zwierzętami.

Sprawę bada policja
fot. X/Policja

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kontrowersje wzbudziło odłowienie suma w Warszawie.
  • Dlaczego internauci są podzieleni w sprawie odłowienia suma.
  • Co grozi mężczyźnie zatrzymanemu za odłowienie suma.
  • Jakie przepisy mogły zostać naruszone w związku z odłowieniem suma.

Burza wokół odłowienia gigantycznego suma w Warszawie

W środę 3 czerwca policjanci poinformowali w mediach społecznościowych o zatrzymaniu mężczyzny, który - jak wynika z ustaleń - ma najpewniej bezpośredni związek z wyłowieniem suma z jeziorka na warszawskim Gocławiu. „57-latek został ustalony i zatrzymany przez kryminalnych, niedługo po uzyskaniu informacji medialnych na temat incydentu, do którego doszło kilka dni wcześniej" - podano w komunikacie. 

W sprawie chodzi o wyłowienie mierzącego niemal dwa metry suma, który od 20 lat pływał w jeziorku Balaton. Ryba była dobrze znana lokalnym wędkarzom, którzy wielokrotnie wyławiali ją z akwenu. Za każdym razem jednak sum-gigant wracał do wody. 

Tym razem było jednak inaczej. W sieci pojawiło się nagranie, na którym zarejestrowano, jak dwóch mężczyzn „pakuje" suma do bagażnika. To wymagało sporego wysiłku, bo ryba pozbawiona dostępu do wody mocno się rzucała. - Skandalu dopełnił fakt, że ryba najprawdopodobniej konała w męczarniach przez wiele godzin, gdyż nie została uśmiercona w humanitarny sposób - słyszymy na filmie.

Internauci podzieleni na dwa obozy

Po tym, jak sprawa została opisana w mediach społecznościowych, na grupach związanych z wędkarstwem rozpętała się prawdziwa burza. Internauci podzielili się na dwa obozy. Część z nich krytykowała zachowanie mężczyzn, pisząc, że „niektórzy potrafią tylko znęcać się nad słabszymi i bezbronnymi, podbudowując swoje chore ego". „Szkoda takiego okazu" - czytamy. 

Redakcja poleca

Z drugiej strony barykady stanęły osoby, które twierdzą, że sum takich rozmiarów siał prawdziwe spustoszenie w jeziorze. „Sumy to szkodnik, zapolują nawet na ptaki", „sum zżera wszystkie ryby i jest on na mniejszych jeziorkach niepotrzebny" - czytamy w sieci. 

Oglądaj

Sprawą zajmuje się policja

Dyskusja na temat tego, czy sum takich rozmiarów szkodzi i powinien zostać odłowiony, czy może zostawiony w spokoju, to jedno. Drugą sprawą są jednak przepisy prawa. A w tym świetle 57-letniemu - jak się okazało obywatelowi Ukrainy - może grozić surowa kara. 

Śledczy informują, że policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego dokładnie wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia, gromadzą materiał dowodowy, na podstawie którego zostaną podjęte dalsze decyzje procesowe. A sprawa może się rozbić o znęcanie się nad zwierzętami. Sum został też - najpewniej - odłowiony przed 1 czerwca, czyli w czasie, gdy sum podlega jeszcze ochronie i nie można prowadzić odłowów. Okres ochronny suma obowiązuje w Warszawie od 1 stycznia do 31 maja.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET