"Mieszkańcy będą musieli pokryć różnice". Gminy już liczą straty przez system kaucyjny
Wprowadzenie systemu kaucyjnego w 2025 roku może skutkować utratą zysków z recyklingu dla gmin, które obecnie sprzedają odpady takie jak plastikowe butelki i puszki. Różnicę, wynoszącą nawet kilkanaście milionów złotych, będą musieli pokryć mieszkańcy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak system kaucyjny wpłynie na finanse gmin od 2025 roku.
- Dlaczego gminy obawiają się utraty zysków z recyklingu.
- Co oznacza system kaucyjny dla wskaźnika recyklingu w gminach.
- Które rozwiązania mogą pomóc gminom zminimalizować straty.
System kaucyjny od 1 października. Gminy już liczą straty
Wprowadzenie systemu kaucyjnego, które nastąpi od 1 października 2025 roku, budzi obawy wśród gmin, takich jak Kraków. Sklepy będą doliczać kaucję do napojów w wysokości 50 groszy lub złotówki, w zależności od rodzaju opakowania. Gminy, które obecnie sprzedają odpady recyklingowe z zyskiem, obawiają się, że te wartościowe surowce będą teraz trafiać do podmiotów prywatnych, co przełoży się na ich straty finansowe.
Rynek odpadów objętych systemem kaucyjnym szacowany jest na około 14 mld złotych. W Krakowie oznacza to około 20 tys. ton odpadów, które obecnie są sprzedawane do firm recyklingowych. Po wejściu w życie systemu kaucyjnego te odpady będą trafiać do prywatnych podmiotów, co dla miast oznacza utratę zysków. - Wpływu będzie od 15 do 17 milionów złotych mniej. Tę różnicę niestety mieszkańcy będą musieli pokryć w opłacie - mówi Marek Kabaciński, wiceprezes MPO.
Będą milionowe kary dla gmin?
Marek Kabaciński, zwraca też uwagę na dodatkowe zagrożenie dla gmin w postaci potencjalnych kar finansowych. Wskaźnik recyklingu, który obecnie wynosi 50 proc., może być trudny do utrzymania bez odbioru plastikowych i szklanych butelek oraz metalowych puszek. To może prowadzić do problemów z wywiązaniem się z norm określonych przez Komisję Europejską.
Wprowadzenie systemu kaucyjnego budzi wiele kontrowersji wśród władz lokalnych. Straty finansowe oraz obawy o spełnienie unijnych norm recyklingu są głównymi powodami do niepokoju. Gminy będą musiały szukać nowych rozwiązań, aby zminimalizować negatywne skutki tego systemu. W przyszłości może to wymagać współpracy z prywatnymi firmami i dostosowania lokalnych strategii recyklingu.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET