`

Nadchodzi kolejna rewolucja w szkołach. Zapowiedziano, co się zmieni

2 min. czytania
11.06.2024 18:59
Obserwuj nas na Google

Szefowa MEN Barbara Nowacka zapowiedziała we wtorek modernizacją programu testów sprawnościowych uczniów. Minister sportu Sławomir Nitras ogłosił, że program zmieni nazwę i będzie się koncentrował na rozwoju kompetencji ruchowych uczniów, a nie "wyławianiu talentów". – Zależy nam bardzo na tym, żeby dokonać pewnej diagnozy – podkreślił.

Barbara Nowacka podczas konferencji prasowej
fot. Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl

Barbara Nowacka chce zmian w testach sprawnościowych w szkołach

W klasach IV-VIII szkoły podstawowej oraz we wszystkich klasach liceum ogólnokształcącego, technikum, branżowej szkoły I stopnia odbyły się testy sprawnościowe uczniów. O ich wyniki pytani byli na wtorkowej konferencji prasowej minister edukacji Barbara Nowacka i minister sportu Sławomir Nitras.

– W tej chwili spływają dane. Wiemy, że około 75 proc. szkół wywiązało się z tego obowiązku. Niestety, widzimy też póki co sporą lukę, może jeszcze te dane zostaną uzupełnione – poinformowała szefowa MEN. Zapowiedziała też modernizację tego programu, aby realnie pokazywał, jaki jest rozwój kompetencji sportowych u dzieci, a nie, "żeby kluby sportowe wyławiały talenty".

Nowacka dodała, że ma to być program powszechny, który ma dać diagnozę stanu zdrowia polskiej młodzieży, jej kondycji, kompetencji ruchowych. – Dbać o to, by uczniowie i nauczyciele widzieli, co trzeba poprawić i systematycznie to poprawiali – dodała.

Redakcja poleca

Sławomir Nitras: "badanie kompetencji ruchowych" zamiast "sportowych talentów"

Minister sportu przekazał, że wyniki testów będą podane po igrzyskach olimpijskich w Paryżu, które zakończą się 11 sierpnia. Poinformował, że w przyszłym roku program nie będzie nazywał się "Sportowe talenty", ale "Badanie kompetencji ruchowych młodzieży szkolnej". – Wyrzuciliśmy z tego programu [...] przede wszystkim element szukania talentów. Celem tego programu jest analiza kompetencji ruchowych młodzieży w szkole – powiedział Nitras.

Podkreślił, że szkoła nie jest od tego, by selekcjonować dzieci na te, które są sprawne ruchowo od tych, które "od pierwszej lekcji WF-u są kierowane na drugą stronę - wy jesteście niesprawni ruchowo". Zwrócił uwagę, że tak jak szkoła jest od tego, żeby nauczyć dzieci tabliczki mnożenia, tak jest też od tego, żeby wypracować u dziecka kompetencje ruchowe.

– Zależy nam bardzo na tym, żeby dokonać pewnej diagnozy [...], co dzieci potrafią, a czego nie. To powinna być podstawowa wskazówka dla nauczycieli, w jaki sposób z dziećmi pracować. To jest cel tego programu – zaznaczył.

Obowiązkowe testy sprawnościowe dla uczniów

Zgodnie z ubiegłoroczną nowelizacją ustawy Prawo oświatowe, począwszy od roku szkolnego 2023/2024, w ramach obowiązkowego wymiaru zajęć wychowania fizycznego dla uczniów klas IV–VIII szkół podstawowych, szkół ponadpodstawowych i szkół artystycznych realizujących kształcenie ogólne, nauczyciel WF ma przeprowadzać raz do roku w każdej klasie testy sprawnościowe. Obejmują one uczniów szkół publicznych i niepublicznych.

W podstawie programowej z wychowania fizycznego określono, że testy będą przeprowadzane od marca do kwietnia. Obejmą cztery wystandaryzowane próby sprawności: bieg wahadłowy 10 razy po 5 metrów, beep–test – 20-metrowy wytrzymałościowy bieg wahadłowy, plank–podpór leżąc przodem na przedramionach (tzw. deska) i skok w dal z miejsca.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET