Nadleśnictwo wydało apel. Lekkomyślność grzybiarzy mogła doprowadzić do tragedii

2 min. czytania
14.10.2024 14:45
Obserwuj nas na Google

Od września w Polsce trwa senon grzybowy. Lasy tłumie odwiedzają osoby, które chcą się „obłowić”. Grzybiarze powinni jednak pamiętać o zachowaniu zasad bezpieczeństwa. To bardzo ważne. Nadleśnictwo Tuczno wydało ostrzeżenie w nawiązaniu do sytuacji, która niedawno miała miejsce w lesie. To „apel o ostrożność w sezonie grzybowym”.

las, pożar
fot. Facebook@NadleśnictwoTuczno

Sezon grzybowy trwa. Grzybiarze tłumnie spacerują po lasach

W Polsce sezon grzybowy zaczyna się na początku września i trwa aż do pierwszych przymrozków, a więc do listopada. Wówczas w lasach aż roi się od dorodnych okazów: rydzów, kurek, kani, maślaków, borowików, koźlarzy i podgrzybków. To gatunki grzybów, które cieszą się największą popularnością – są aromatyczne i wyjątkowo pyszne. Można wykorzystać je do wielu potraw.

Jesienią lasy szczególnie często i wyjątkowo chętnie odwiedzają grzybiarze. Mają nadzieję, że z wyprawy wrócą z wypełnionymi po brzegi koszami. Niestety nie wszyscy pamiętają, jak należy zachować się w takich okolicznościach przyrody. Las to szczególna przestrzeń, która jest domem dla wielu dzikich zwierząt – należy o tym pamiętać i przestrzegać ogólnych zasad bezpieczeństwa. To bardzo ważne.

Leśnicy apelują o ostrożność. „Doszło do zaprószenia ognia”

Niedawno pisaliśmy o incydencie, który miał miejsce na terenie Nadleśnictwa Jarosław (woj. podkarpackie). Podleśniczy otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która w czasie zbierania grzybów doznała kontuzji i nie mogła wrócić o własnych siłach. Chociaż na miejsce została wezwana karetka, pomoc nie mogła dojechać. Wszystko przez źle zaparkowane wzdłuż drogi leśnej samochody. Nadleśnictwo Jarosław zwróciło się z apelem do grzybiarzy. Poproszono o parkowanie samochodów jedynie w miejscach dozwolonych – zgodnie z przepisami.

Redakcja poleca

To jednak nie koniec niebezpiecznych incydentów, do których w ostatnim czasie doszło w polskich lasach. Nadleśnictwo Tuczno zawiadomiło o sytuacji, która miała miejsce 12 października (sobota). „Niestety, w dniu dzisiejszym w Leśnictwie Dzikowo doszło do zaprószenia ognia, prawdopodobnie przez niedopałek papierosa” – zaznaczono. Leśnicy zamieścili w mediach społecznościowych zdjęcia spalonej ściółki leśnej.

Ogień szybko został ugaszony. „Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji małżeństwa, które przebywało w okolicy, sytuacja została szybko zgłoszona” – zaznaczono we wspomnianym poście na Facebooku. Warto jednak przypomnieć, że pożar w lesie jest szczególnie niebezpieczny. „W lasach i na terenach śródleśnych, na obszarze łąk, torfowisk i wrzosowisk, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu zabronione jest palenie tytoniu, z wyjątkiem dróg utwardzonych i miejsc wyznaczonych do pobytu ludzi” – czytamy na stronie Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej. To zakaz, o którym należy bezwzględnie pamiętać.

Źródło: Radio ZET/Facebook@Nadleśnictwo Tuczno

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET