`

Rezerwują sobie grzyby w lasach. Służby zareagowały na dziwne zjawisko

2 min. czytania
09.10.2024 14:44
Obserwuj nas na Google

W sieci pojawiły się zabawne zdjęcia tabliczek w lesie. W ten sposób grzybiarze mają rezerwować sobie grzyby rosnące na danym obszarze lasu. Na nietypowe zjawisko zareagowały Lasy Państwowe. 

Rezerwacja grzybów w lesie
fot. Wojciech Olkusnik/East News

W lasach pojawiły się rezerwacje grzybów 

Wysyp grzybów w polskich lasach przyciągnął tłumy grzybiarzy. O dorodne okazy prawdziwków, podgrzybków, kozaków, opieniek i gąsek walczą zarówno wytrawni zbieracze, jak i przygodni amatorzy grzybobrania. Ci pierwsi przeważnie mają swoje sekretne miejsca, w które co roku udają się z koszykami, ale bywa, że konkurencja wcześniej zwietrzy urodzajny teren, a wtedy nici ze zbiorów. Okazało się, że zacięta rywalizacja między grzybiarzami zrodziła kuriozalne zjawisko, na które zareagowały w sieci Lasy Państwowe.

W Puszczy Białej w województwie mazowieckim miała miejsce zabawna sytuacja. W lesie pojawiły się kartki z napisem "Nie zbierać" i numerem telefonu "właściciela" zarezerwowanego obszaru, na którym miały wyrosnąć grzyby. Z kolei na profilu Lasów Państwowych widnieje zdjęcie tabliczki wbitej w ziemię z napisem: "Rezerwacja kani. Proszę nie zrywać. Problem? [tu numer telefonu]". 

Co na to leśnicy? Lasy Państwowe jednoznacznie zaprzeczają, jakoby rezerwacja grzybów była możliwa. Jak wyjaśniają przedstawiciele organizacji, grzyby w polskich lasach są ogólnodostępnym dobrem, a zbieranie ich jest wolne od opłat i ograniczeń dla każdego, kto przestrzega podstawowych zasad leśnego savoir-vivre.

"Szanowni państwo, rozwiewamy wątpliwości. Lasy Państwowe nie prowadzą rezerwacji grzybów. Każdy grzyb czeka na pierwszego znalazcę. Jesteśmy pewni, że wystarczy dla każdego" - wyjaśniono na Facebooku.

Kartki z napisami "Nie zbierać" można traktować więc jako żart innych grzybiarzy. Takie oznaczenia nie mają żadnej mocy prawnej i można je zignorować bez obaw - podkreślają leśnicy i jednocześnie przypominają o zasadach legalnego grzybobrania.

Redakcja poleca

Tego nie można robić w lesie. Kary są wysokie 

Zgodnie z art. 163 Kodeksu wykroczeń, każda osoba, która w lesie rozgarnia ściółkę lub niszczy grzyby albo grzybnię, podlega karze grzywny lub nagany. Choć może się to wydawać niegroźne, naruszenie tych przepisów może prowadzić do poważnych konsekwencji finansowych. Grzywna za takie wykroczenie wynosi od 20 zł do nawet 5000 zł. Wysokość kary zależy od konkretnej sytuacji i skali naruszenia. W mniej poważnych przypadkach strażnik leśny może wystawić mandat w wysokości do 500 zł. W poważniejszych sytuacjach kara może zostać nałożona przez sąd, co może skutkować wyższymi kwotami. Nie wolno także zbierać gatunków grzybów objętych ochroną. Zbiory nie mogą odbywać się na takich terenach jak: parki narodowe, rezerwaty przyrody, ostoje zwierząt, źródliska rzek i potoków oraz obszary zagrożone erozją. 

Źródło: Radio ZET, Facebook/Lasy Państwowe

Redakcja poleca

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET