Nagroda za udaną ucieczkę? Prokuratura reaguje na prośbę Romanowskiego
Marcin Romanowski zadeklarował, że wróci do Polski, jeśli będzie mógł odpowiadać z wolnej stopy. Poprosił o list żelazny. Jak jednak mówi rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak w rozmowie z Radiem ZET, nie może to być nagroda za udaną ucieczkę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co to jest list żelazny i w jakim celu Marcin Romanowski go potrzebuje.
- Dlaczego Prokuratura Krajowa jest przeciwna wydaniu listu żelaznego.
- Jakie trudności napotyka prokuratura w sprawie ekstradycji Marcina Romanowskiego.
List żelazny dla Marcina Romanowskiego?
Poseł PiS Marcin Romanowski, który według prokuratury ma przebywać obecnie w Tyraspolu, w Naddniestrzu, w liście skierowanym do sądu przekazał, że wróci do Polski, jeśli będzie mógł odpowiadać z wolnej stopy. Poprosił też o wydanie tzw. listu żelaznego.
Jak powiedział w rozmowie z reporterem Radia ZET Tomaszem Kubatem rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak, co do zasady nie powinno być tutaj żadnej taryfy ulgowej. - List żelazny nie powinien być nagrodą za skuteczną ucieczkę – stwierdza Nowak.
Jednak z drugiej strony akurat z Naddniestrza, tworu nieuznawanego przez żaden inny kraj, za to pełnego rosyjskich, zgodnie z prawem wydostać Marcina Romanowskiego w zasadzie się nie da. – Racją jest, że jeśli podejrzany rzeczywiście tam przebywa, może być problem z jego ekstradycją – przyznaje rzecznik Prokuratury Krajowej.
Nie zapadła jeszcze oficjalna decyzja dotyczące odpowiedzi na wniosek podejrzanego. Prokuratura przyznaje, że nie ma pewności, czy Romanowski przebywa w Tyraspolu, tak jak pisze w swoim liście, zwłaszcza że poinformował w nim również, że obecnie posługuje się paszportem wydanym na inną tożsamość i może swobodnie się na nim poruszać poza Unią Europejską.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET