`

„Najczarniejszy scenariusz” dla Polski. Nowe informacje po ataku dronów tuż za naszą granicą

2 min. czytania
17.09.2026 14:41
Obserwuj nas na Google

Wiceszef MON Cezary Tomczyk potwierdził, że nie doszło do przekroczenia granicy RP w czasie ataku dronów na Ukrainę. Dodał, że wojsko było w gotowości do zestrzelania obiektu, gdyby znalazł się na terytorium naszego kraju.

Cezary Tomczyk
fot. PAP/Paweł Supernak

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak daleko od polskiej granicy nastąpił atak rosyjskiego drona.
  • Jak zareagowało polskie wojsko.
  • Co poleca MON w sytuacji zagrożenia.

Atak dronowy w Ukrainie. „Nie doszło do przekroczenia granicy”

Wiceszef MON Cezary Tomczyk przekazał w Sejmie nowe informacje dotyczące ataku dronowego tuż za polską granicą. - Po pierwsze nie doszło do przekroczenia granicy Rzeczypospolitej Polskiej, po drugie mamy do czynienia z uderzeniem prawdopodobnie drona odrzutowego 4 km od granicy z Polską, prawdopodobnie w stację benzynową – powiedział Tomczyk.

Jak dodał, wojsko było gotowe do ewentualnego zestrzelenia drona, jeśli zagrożenie przekroczenia granicy. Przekazał także, że huki, które słyszeli mieszkańcy m.in. w okolicach Łodzi i Dęblina, wynikały z faktu, że polskie F-16 przekraczały prędkość dźwięku, lecąc na spotkanie tych dronów.

Redakcja poleca

- To jest tak naprawdę też wielka nauka, która jest w ogóle dla polskiego społeczeństwa i nie ma drogi na skróty. My będziemy musieli jako społeczeństwo, jako obywatele, jako politycy przejść tę lekcję i uczyć się, co oznaczają syreny, jak wyglądają te alarmy i tak naprawdę będziemy się uczyć tego w praktyce – mówił wiceszef MON, zalecając np. lekturę poradnika bezpieczeństwa.

Tomczyk zaznaczył też, że nasz kraj zmienia doktrynę obronną. Dodał, że sytuacja staje się coraz trudniejsza. - Najczarniejszym scenariuszem jest przygotowanie państwa do prowadzenia ewentualnej operacji obronnej - mówił.

Do sprawy odniósł się również wicepremier Władysław Kosiniak Kamysz, który potwierdził, że nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni powietrznej, choć rosyjski atak był wymierzony w obiekt tuż za polską granicą.

„Dlatego w ostatnich tygodniach podjąłem decyzję o wzmocnieniu ochrony polskiego nieba - zwiększyliśmy aktywność F-16 i śmigłowców, wzmacniamy systemy obrony powietrznej i szybkiego reagowania” – napisał szef MON.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET