Najdziwniejsze pączki na tłusty czwartek. Nie zgadniesz, jakie mają nadzienie
Tłusty czwartek to prawdziwe święto łasuchów. Choć Polacy uwielbiają tradycyjne smaki, to jednak coraz częściej pojawiają się pączki eksperymentalne — choćby w wersji wytrawnej. Przykład? Pączek z kaszanką, czy paprykarzem.
- Inżynierowi ZUT w Szczecinie stworzyli "paprypączka" z nadzieniem z paprykarzu
- Najdroższy pączek można kupić za ok. 100 zł. Jest pokryty złotem
- Coraz więcej pączków w wersji wytrawnej
Najdroższy pączek na tłusty czwartek
Cukiernicy dwoją się i troją, by przyciągnąć klientów chętnych na słodkości w tłusty czwartek. Proponują coraz nowsze pączki, oparte na nietypowych recepturach. Niedawnym hitem sieci była dubajska czekolada, więc kwestią czasu było zaproponowanie dubajskiego pączka, którego sercem jest pistacjowy krem z ciastem kataifi.
Polacy często wskazują, że cenią sobie tradycyjne smaki i rzemieślniczą pracę, a pączek z różanym nadzieniem to wręcz świętość, to jednak są chętni na eksperymenty. Fani sprawdzają ceny pączków, ale jeśli chcą spróbować czegoś unikalnego, jak na przykład pączek ze złotą posypką serwowany w KAISER Patisserie, to liczą się z wydatkiem około 100 zł. To zdecydowanie najdroższy pączek na tłusty czwartek.
Najdziwniejsze pączki nie tylko w wersji słodkiej
Pączki coraz częściej można spotkać także w wersji wytrawnej. Przykładem jest pączek z kaszanką z musztardową posypką, serwowany w Pajda Manufaktura Chleba w Warszawie. Innym nietypowym wyrobem jest "pączkoburger" z lokalu The Cool Cat.
Jednak zdecydowanie najdziwniejszym pączkiem jest paprypączek. Wyrób, opracowany przez inżynierów z Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie, z typowym pączkiem łączy tylko ciasto. Tu jednak zamiast lukru jest prażona cebulka, a jako nadzienie mamy "paprykarz uniwersytecki", stworzony na bazie kultowej receptury paprykarzu szczecińskiego. Twórcy nazwali swoje dzieło paprypączkiem i przekonują, że smaki zaskakująco dobrze do siebie pasują.
— Jest to alternatywa i nowe spojrzenie na pączka, szczególnie przed tłustym czwartkiem. Powstaje on według klasycznej receptury. Po usmażeniu nadzialiśmy go paprykarzem i posypaliśmy prażoną cebulką i okazało się, że te smaki się świetnie ze sobą komponują — powiedział dr inż. Grzegorz Bienkiewicz, prof. ZUT cytowany przez portalspozywczy.pl.
Stworzyli pączek z paprykarzem i cebulką
Twórcy paprypączka podkreślają, że chcieli połączyć tradycję z innowacją, a rezultatem jest pączek w wersji wytrawnej. - Chcieliśmy połączyć tradycję z innowacją i wpadliśmy na pomysł, aby do pączka wytrawnego dołożyć paprykarz i w ten sposób stworzyliśmy paprypączka. Ciasto różni się stosunkiem soli do cukru. To jedyna różnica. A jeżeli chodzi o kaloryczność pączków, to są podobne — wyjaśnia dr inż. Grzegorz Tokarczyk prof. ZUT, kierownik Katedrą Technologii Rybnej, Roślinnej i Gastronomicznej.
Trudno powiedzieć, jak taki eksperyment spodobałby się Polakom, dla których tłusty czwartek to jedno z ulubionych świąt w roku. Zdaje się, że większość preferuje pączki w ich klasycznej, słodkiej wersji.
Źródło: Radio ZET/portalspozywczy.pl/biznes.interia.pl/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET