Napad na kobietę w Warszawie. Zaatakował po wyjściu z aresztu. Jest nagranie
Mężczyzna podejrzany o napady na kobiety w Warszawie został zatrzymany. To 45-latek - dobrze znany policjantom z wcześniejszych przestępstw. Po wykonaniu czynności procesowych zatrzymany został osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do zatrzymania 45-latka po kradzieży.
- Co stało się z przedmiotami skradzionymi przez sprawcę.
- Które dowody zabezpieczyła policja po zatrzymaniu.
45-latek wyszedł z aresztu i znów zaatakował. Został zatrzymany
Do zdarzenia doszło 7 marca na ulicy Brechta w Warszawie. Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI w trakcie prowadzonych czynności ustalili, że doszło do kradzieży polegającej na tzw. wyrwie torebki. Z ustaleń służb wynikało, że sprawcą jest 45-letni mężczyzna, dobrze znany policjantom z wcześniejszych przestępstw przeciwko mieniu. Po zdarzeniu oddalił się w kierunku ulicy Równej. Policjanci natychmiast pojechali we wskazany rejon. Zauważyli tam mężczyznę, który pasował do rysopisu sprawcy.
"Po wylegitymowaniu potwierdzili jego tożsamość i zatrzymali go. W trakcie rozmowy mężczyzna przyznał się do dokonania kradzieży. Oświadczył, że z wnętrza torebki zabrał pieniądze w kwocie ponad 150 złotych, a następnie wyrzucił torebkę oraz pozostałe przedmioty do pojemnika na śmieci znajdującego się pomiędzy budynkami" - informuje asp. Kamil Sobótka z warszawskiej policji. Funkcjonariusze znaleźli te przedmioty we wskazanym miejscu. Podczas przeszukania zatrzymanego znaleziono przy nim 136,48 złotych, które zostały zabezpieczone jako dowód w sprawie.
Sprawca ponownie wybrał tę samą ofiarę
Jak ustalili policjanci, pokrzywdzoną była ta sama kobieta, która w grudniu ubiegłego roku została napadnięta przez tego samego mężczyznę. Wtedy sprawca użył przemocy - szarpał i popychał pokrzywdzoną, po czym zabrał jej torebkę. W związku z tamtym zdarzeniem sąd zastosował wobec mężczyzny tymczasowe aresztowanie.
Jak wynika z ustaleń policjantów, tego samego dnia po opuszczeniu aresztu śledczego 45-latek ponownie dopuścił się podobnego czynu, ponownie wybierając tę samą ofiarę. Po wykonaniu czynności procesowych zatrzymany został osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Źródło: Radio ZET/Komenda Stołeczna Policji
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET