`

13-latek wspinał się z kolegą na szczyt hałdy. Nagle doszło do dramatu

1 min. czytania
19.07.2024 19:35
Obserwuj nas na Google

Niewinna zabawa nastolatków mogła skończyć się tragedią. W Radlinie na Śląsku 13-latek trafił do szpitala z oparzeniami stóp drugiego stopnia po tym, kiedy osunął się pod nim grunt na pokopalnianej hałdzie. Pomimo zakazu wszedł na jej szczyt wraz z kolegą.

policja, hałda
fot. screen: Śląska policja/Facebook

Radlin. 13-latek wspinał się po hałdzie. Poparzył sobie stopy

Dramat 13-latka, który postanowił z kolegą wspiąć się na hałdę w Radlinie. Śląska policja przekazała, że chłopcy chcieli podziwiać widoki ze szczytu i sprawdzić, czy na górze dalej unosi się dym. "Kiedy grunt pod ich nogami zaczął się osuwać, postanowili zbiec w dół. Wtedy 13-latek stracił klapki i poparzył stopy. Na dół zniósł go jego 12-letni kolega. Powiadomił też służby, przekazując dokładną lokalizację" – relacjonowali policjanci. 13-latek trafił do szpitala z poparzeniami stóp drugiego stopnia.

Nie zmienia to faktu, że młodzież zignorowała zakaz wchodzenia na hałdy. Są one częstym widokiem na Górnym Śląsku. Zazwyczaj są idealnym miejscem na spacery, ale nie wszystkie hałdy są bezpieczne. Część z nich jest niestabilna, a nawet może samoistnie płonąć. I tak było w tym przypadku.

Policja apeluje o szczególną ostrożność podczas wakacji. Prosi, by rodzice rozmawiali o takich sytuacjach z dziećmi. - Przebywanie w takim miejscu jest po prostu niebezpieczne - mówi Radiu ZET Małgorzata Koniarska, aspirant sztabowa komendy policji w Wodzisławiu Śląskim. I dodaje, że po hałdach nie można też jeździć rowerami i quadami.

Źródło: Radio ZET/Śląska policja

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET