14 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek. Padła kontrowersyjna hipoteza

2 min. czytania
17.07.2024 09:06
Obserwuj nas na Google

Po 14 latach od zaginięcia Iwony Wieczorek wciąż nie wiemy, co się stało z 19-letnią wówczas gdańszczanką. Kontrowersyjną tezę przedstawił były analityk Komendy Głównej Policji Marek Siewert, który nie wyklucza, że Iwona mogła wrócić do domu "i wtedy stało się coś złego". W ostrych słowach odniosła się do tego mama zaginionej.

Iwona Wieczorek
fot. arch. prywatne

14. rocznica zaginięcia Iwony Wieczorek

Dziś mija dokładnie 14 lat od dnia zaginięcia 19-letniej wówczas Iwony Wieczorek. Kobieta wyszła z klubu w Sopocie, jednak do domu nigdy nie dotarła. Sprawa zyskała ogromny rozgłos i jest określana jako jedna z najbardziej tajemniczych polskich zagadek kryminalnych.

Kontrowersyjna teza

W sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek śledczy badali wiele wątków - żaden z nich nie doprowadził jednak do przełomu w śledztwie. Teraz kolejną - kontrowersyjną - hipotezę postawił były analityk Komendy Głównej Policji Marek Siewert. W rozmowie z "Faktem" stwierdził, że dziewczyna - wbrew temu, co do tej pory uważali śledczy - mogła wrócić do domu. 

Redakcja poleca

- Może Iwona wróciła do domu i tam stało się coś złego? Niepokoi mnie i zastanawia to, że mama Iwony nie pójdzie do śledczych, nie walnie pięścią w stół i nie zażąda informacji, co się dzieje w jej sprawie. Prowadziłem wiele spraw dotyczących zaginięć. Tam bliscy zaginionych cały czas oczekiwali informacji. Tu jest inaczej - stwierdził. Podkreślił, że w tej sprawie nie można wykluczyć żadnych hipotez, "nawet tych najbardziej absurdalnych". 

Mama Iwony Wieczorek: to brednie

Tabloid rozmawiał też z mamą zaginionej kobiety, która jest zszokowana słowami Marka Siewierta. - To brednie - powiedziała w rozmowie z "Faktem". - Próbę lansowania tezy, i to w rocznicę zaginięcia Iwonki, że 14 lat temu wróciła do domu i wówczas stało się coś złego odbieram jako atak nie tylko na mnie, ale także na całą naszą rodzinę - powiedziała.

- W związku z kolejną rocznicą proszę, by nie podkręcać spekulacji, wizji, tego co się stało z Iwonką, bo to niczemu dobremu nie służy. Ja i moja rodzina potrzebujemy spokoju. Moje słowa często są przekręcane. W oczach niektórych to ja jestem morderczynią, zmagam się z okropnym hejtem, niektórzy ludzie mnie krzywdzą wyrażając swoją opinię i chcę głośno zaapelować, by nie eskalować tej sytuacji, by niepotrzebnie nie nakręcać spekulacji  - powiedziała.

Źródło: Radio ZET/"Fakt"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET