Fatalne skutki burzy. 34-latek pływał na desce SUP, nagle wpadł do wody
Strażacy z województwa kujawsko-pomorskiego od popołudnia w środę do rana w czwartek byli wzywani 394 razy do usuwania skutków burz, silnych wiatrów i ulew. Jedna osoba zaginęła. To mężczyzna, który pływał na desce SUP na Jeziorze Chełmżyńskim i wpadł do wody przez silny wiatr. Poszukiwania w środę nie przyniosły rezultatu. Strażacy wznowili poszukiwania w czwartek.
Burze w Kujawsko-Pomorskiem. Prawie 400 interwencji strażaków
Załamanie pogody nastąpiło około godziny 16:00 w środę. Przez region, od zachodu na wschód, przeszły silne wiatry i ulewne deszcze, które w niektórych rejonach towarzyszyły burzom. Po godzinie 18:00 strażacy zostali wezwani w związku z zaginięciem osoby, która pływała po Jeziorze Chełmżyńskim w Zalesiu (powiat toruński).
Poszukiwania mężczyzny na Jeziorze Chełmżyńskim
Według pierwszych informacji miał to być kajakarz, ale jak się później okazało, była to jedna z czterech osób, które pływały na desce typu SUP i wskutek silnego podmuchu wiatru znalazły się w wodzie. Jeden z mężczyzn nie dopłynął do brzegu.
"Około godziny 18:15 z Wojewódzkiego Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Kruszwicy wpłynęło zgłoszenie o mężczyźnie, lat 34, który podczas szkwału - pogorszenia pogody i silnego wiatru na Jeziorze Chełmżyńskim, spadł z deski SUP do wody" - poinformował jeszcze w środę wieczorem toruński WOPR. Prowadzone do późna poszukiwania, w które byli zaangażowani m.in. strażacy z grupy wodno-nurkowej z Bydgoszczy i grupy sonarowej z Torunia, nie przyniosły skutku. W czwartek strażacy wznowili poszukiwania.
"Po przejściu frontu burzowego na terenie województwa kujawsko-pomorskiego odnotowano 390 zdarzeń. Najwięcej w powiatach: sępoleńskim ok. 70, tucholskim, bydgoskim i grudziądzkim ok. 40. W pozostałych powiatach odnotowano mniej zdarzeń. Głównie wiatrołomy" - poinformowała w czwartek rano Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu.
Strażacy uczestniczyli również w ewakuacji obozów harcerskich w Rydnie (pow. świecki) i Pobierowie (pow. włocławski), gdzie oświetlali i zabezpieczali teren. Przede wszystkim zgłoszenia dotyczyły konieczności usuwania powalonych drzew i konarów z dróg oraz wypompowywania wody z zalanych piwnic, ulic i placów. Najwięcej interwencji dotyczyło powiatów: sępoleńskiego - 72, tucholskiego - 43, bydgoskiego - 41, grudziądzkiego - 37 i żnińskiego - 35. W samym powiecie sępoleńskim strażacy usuwali wiatrołomy w 30 miejscach. Nie było wezwań związanych z zerwaniem dachów.
Źródło: Radio ZET / PAP / KW PSP Toruń / WOPR Toruń
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET