`

7-latek wzywał pomocy. Ojciec rzucił się na ratunek, sam stracił życie

1 min. czytania
07.09.2024 19:31
Obserwuj nas na Google

Na plaży w Olsztynie utonął w sobotę 36-letni mężczyzna, który ratował 7-letniego syna. Dziecku nic się nie stało, reanimacja mężczyzny nie przyniosła rezultatu - podała olsztyńska policja.

Wypadek na plaży
fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press/East News (zdj. ilustracyjne)

Olsztyn. Ojciec ratował syna. Nie przeżył

Jak podał mł. asp. Jacek Wilczewski z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie do tragedii doszło w sobotę na plaży niestrzeżonej nad jeziorem Ukiel, między plażą miejską a plażą za hotelem Omega.

7-latek zaczął wzywać pomocy

36-letni mężczyzna był tam z trójką dzieci. Gdy 7-letni syn był w wodzie i zaczął wzywać pomocy, ojciec rzucił się na ratunek. Na pomoc ruszyli też świadkowie; wyciągnęli dziecko i mężczyznę.

Redakcja poleca

Dziecko jest przytomne i pozostaje pod opieką ratowników. Na brzegu prowadzono reanimację 36-latka. Mimo godzinnej akcji nie udało się go uratować. Oprócz siedmiolatka, na plaży jest jeszcze dwójka jego rodzeństwa w wieku 6 i 10 lat. O tym, co się stało została powiadomiona babcia dzieci, która jedzie na miejsce. Okoliczności tragedii wyjaśni policja pod nadzorem prokuratora.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET