Lokalny polityk zginął w tragicznym wypadku. Auto runęło ze skarpy do rowu
W tragicznym wypadku zginął Adam Pasiniewicz, radny i lokalny polityk z Komańczy na Podkarpaciu. Miał 48 lat. "Przede wszystkim był człowiekiem o wielkim sercu, który nigdy nie odmówił pomocy drugiemu" - wspominają pogrążeni w żałobie mieszkańcy.
Komańcza. Nie żyje Adam Pasiniewicz
Nie żyje Adam Pasiniewicz, radny i lokalny działacz z Komańczy (woj. podkarpackie). 48-latek zginął 1 lipca w tragicznym wypadku w powiecie sanockim. Wiadomo, że tego dnia kierował hyundaiem i jechał w kierunku Cisnej. Jak podaje "Fakt", "nagle, z niejasnych powodów, utracił panowanie nad pojazdem".
"Na zakręcie rozpędzony samochód wypadł z drogi. Uderzył w barierę, a następnie w drzewo. Na koniec runął ze skarpy do rowu, przewracając się na dach. W wyniku tego zdarzenia, pojazd został doszczętnie zniszczony. Na ratunek nie było szans. Kierowca zginął na miejscu" - czytamy.
Radny z Komańczy zginął w tragicznym wypadku
Mieszkańcy są wstrząśnięci tragiczną śmiercią Adama Pasiniewicza. 48-latek był lubiany przez lokalną społeczność i cieszył się dużym zaufaniem. Od wielu lat pełnił funkcję przewodniczącego Rady Gminy Komańcza. To jednak nie wszystko. Był także leśnikiem, pasjonatem historii i założycielem stowarzyszenia "Opiekunowie Bieszczadzkiej Historii".
"Kilka godzin temu odszedł nasz przyjaciel, człowiek lasu i z lasu, pasjonat historii, społecznik bezgranicznie oddany zmienianiu świata na lepsze. Kochający ludzi. Adam Pasiniewicz, ten, który wierzył, że wszystko będzie dobrze a po burzy zawsze wychodzi słońce" - napisali "Opiekunowie Bieszczadzkiej Historii".
"Jego pasją było pszczelarstwo - prowadził kilkudziesięciopniową pasiekę stacjonarną zlokalizowaną w bieszczadzkim lesie, nastawioną wyłącznie na naturalne pożytki. W listopadzie ubiegłego roku uczestniczył w wydobyciu dzwonu w Maniowie, na terenie jego leśnictwa" - napisała Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie.
"Przede wszystkim był człowiekiem o wielkim sercu"
"Jego zaangażowanie w pracę na rzecz Gminy było widoczne na każdym kroku. Zawsze z ogromną pasją i determinacją podejmował się nowych wyzwań. Dzięki jego inicjatywie i wytrwałości zrealizowano wiele ważnych projektów" – czytamy z kolei na stronie Gminy Komańcza.
Kilka dni przed tragiczną śmiercią Adam Pasiniewicz współorganizował obchody 150-lecia Tunelu Łupkowskiego. - Przede wszystkim był człowiekiem o wielkim sercu, który nigdy nie odmówił pomocy drugiemu - wspominają mieszkańcy. - Był niezastąpiony. Miał jeszcze tyle dobrego do zrobienia... - dodają.
Źródło: Radio ZET/ "Fakt"/ Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET