"Będą wyrywkowe kontrole". Wiceminister ostrzega, mandat do 5 tys. zł

2 min. czytania
26.08.2024 11:52
Obserwuj nas na Google

Po tragicznym pożarze w Poznaniu, w którym zginęło dwóch strażaków, będą wyrywkowe kontrole tego, co trzymamy w piwnicach – zapowiedział w poniedziałek wiceszef MSWiA Czesław Mroczek. Jak mówił, kontrole będą prowadzone we współdziałaniu z samorządami i ze strażami miejskimi.

Czesław Mroczek
fot. Kuba Atys/Agencja Wyborcza.pl.pl

Pożar w Poznaniu. Będą wyrywkowe kontrole piwnic

– Trwają czynności dochodzeniowo-śledcze, które nam wskażą, na ile mieszkańcy wiedzieli, co mogło się znajdować w piwnicach tego budynku – powiedział w poniedziałek w Studiu PAP wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek. Jak podkreślił, "z całą pewnością mieliśmy do czynienia z wybuchem materiałów, które były tam zgromadzone". Strażacy, którzy zostali wezwani do pożaru kamienicy w Poznaniu, pytali mieszkańców o ewentualne przyczyny wybuchu ognia, ale nie dostali konkretnej odpowiedzi. – Nie uzyskali właściwej odpowiedzi i musieli przystąpić do akcji. Mieli do wyboru albo czekać i pozwolić na to, żeby ten pożar się rozprzestrzeniał, albo przystąpić do akcji gaszenia. Podjęli takie rozpoznanie, jakie mogli przeprowadzić – tłumaczył.

Wiceszef MSWiA zaapelował do zarządców domów wielorodzinnych o kontrolę tego, co mieszkańcy trzymają w piwnicach, aby nie doszło do kolejnej tragedii. Zapowiedział też wyrywkowe kontrole. – Z punktu widzenia organów państwa odpowiedzialnych za przestrzegania przepisów w tym zakresie, będziemy o tym przypominać i przeprowadzimy wyrywkowe kontrole we współdziałaniu z samorządami, ze strażami miejskimi – poinformował.

Czego nie wolno trzymać w piwnicy? Grozi mandat do 5 tys. zł

Pytany o to, czego nie można trzymać w piwnicach, przypomniał, że chodzi tu m.in. o butle z gazem i inne materiały łatwopalne. – Z całą pewnością nie można przechowywać [...] żadnych materiałów łatwopalnych, których temperatura zapłonu wynosi poniżej dwudziestu stopni – mówił. Za złamanie tego przepisu grozi mandat do pięciu tysięcy złotych.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET