Centrum Nysy pod wodą, stan rzeki coraz wyższy. Mieszkańcy czekają na kolejną falę

1 min. czytania
16.09.2024 08:03
Obserwuj nas na Google

Centrum Nysy pod wodą. Kilkanaście ulic zostało ewakuowanych. Odwołane są zajęcia w szkołach i przedszkolach. Jedną osobę uważa się za zaginioną. Jak informuje reporter Radia ZET Michał Dzienyński, mieszańcy przygotowują się na przejście kolejnej fali kulminacyjnej.

nysa
fot. JAROSLAW JAKUBCZAK /POLSKA PRESS /Polska Press /East News

Nysa. Mieszkańcy czekają na kolejną falę kulminacyjną

Sytuacja w Nysie jest dramatyczna. Na miejscu jest reporter Radia ZET Michał Dzienyński. - Mieszkańcy czekają na przejście kolejnej fali kulminacyjnej. Wjazd do centrum jest niemożliwy. W szpitalu woda wdarła się do piwnic. Część pacjentów przeniesiono na wyższe piętra - słyszymy. Kluczowe będą najbliższe godziny.

Miasto podzielone jest w tej chwili na dwie części. Ta północna, w kierunku Wrocławia, jest w większości "na górce" i jest bezpieczna. Z kolei część południowa w kierunki granicy z Czechami, jest pod wodą. Niemożliwy jest dojazd do Głuchołaz, które wciąż walczą z powodzią.

Jak podaje nasz reporter, woda opadła w Głuchołazach. - Rzeka porwała most, część miasta jest odcięta od świata. Nie ma prądu, wody pitnej, a centrum jest właściwie zmasakrowane przez żywioł - mówi Michał Dzienyński.

- Rozmawiałem przed chwilę z grupą osób wiozącą tam agregaty prądotwórcze. Jak mi mówili ze łzami w oczach, próbują tam dojechać, ale nie ma jak - słyszymy.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET