Nysa odcięta od świata, wielka fala zalewa szpital. "SOR praktycznie nie istnieje"

2 min. czytania
15.09.2024 18:12
Obserwuj nas na Google

Krytyczna sytuacja w Nysie (woj. opolskie). O godzinie 17:00 IMGW poinformował, że centrum miejscowości zostało odcięte. W mediach społecznościowych pojawiają się również nagrania z zalewanego szpitala powiatowego. "SOR praktycznie nie istnieje" - podaje lokalny portal informacyjny.

Powódź w Nysie
fot. Nysa Hot

Katastrofalna sytuacja w Nysie. Woda zalewa centrum

Centrum Nysy zostało odcięte od świata. Jak przekazuje "Tygodnik Podhalański", oba mosty są już nieprzejezdne. Mały dopływ Nysy zmienił się w rwącą rzekę. Od godziny 15:00 burmistrz miasta Kordian Kolbiarz apelował do mieszkańców o rozważenie samoewakuacji. "Niestety nie jesteśmy w stanie określić siły i kierunków grożącej nam powodzi. Spakujmy dokumenty (dowody osobiste), klucze, leki, zmienną odzież na 48 h, przekąski i wodę. Można wziąć koc. Ładowarkę do telefonu" - apelował burmistrz.

Z godziny na godzinę sytuacja się pogarsza. Ogromne ilości wody wdzierają się już do szpitala powiatowego w Nysie. Nie otrzymaliśmy oficjalnej informacji, czy budynek został ewakuowany. Przedstawicielka OPS w Nysie przekazała nam, że najprawdopodobniej pacjenci zostali przeniesieni na wyższe piętra budynku, ale dalej się w nim znajdują. - Nie są to jednak pewne informacje. W każdym razie, ja nie otrzymałam wiadomości o tym, że szpital był ewakuowany - podkreśliła. 

Wojsko w Nysie musiało ratować strażaków

"Tygodnik Podhalański" opublikował również wstrząsające nagranie z Nysy. Widzimy na nim, jak wóz strażacki utknął nurcie rwącej rzeki. Wojsko musiało ratować znajdujących się w pojeździe strażaków. Miasto jest sparaliżowane - również pod kątem komunikacyjnym.

Informację o utrudnieniach przekazał m.in. Rafał Cholewiński, przedstawiciel firmy Trans Ekspres. "Drodzy pasażerowie - Nysa zalana, szkoły pozamykane, mosty pozamykane. W związku z trudną sytuacją w Nysie oraz w naszej gminie z przykrością informuję, że zawieszamy połączenia między Nysą a Otmuchowem. Wznowimy kursy jak tylko będzie można przejechać drogami, które są teraz pod wodą" - poinformował.

Źródło: Radio ZET/Tygodnik Podhalański

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET