`

Czarnecki wydał oświadczenie ws. kilometrówek. "To nie ja"

2 min. czytania
09.09.2024 16:38
Obserwuj nas na Google

"Podkreślam, że to nie ja wypełniałem wnioski o rozliczenie podróży, o których mówi prokuratura, a za nią media" - napisał w opublikowanym na Twitterze/X oświadczeniu były europoseł PiS Ryszard Czarnecki, nawiązując do afery związanej z rozliczaniem tzw. kilometrówek.

Ryszard Czarnecki
fot. Lukasz Gdak/East News

Kilometrówki Ryszarda Czarneckiego. Były europoseł miał wyłudzić ponad 850 tys. zł

Nieprawidłowe rozliczanie podróży służbowych ówczesnego europosła PiS jako pierwsza opisała "Gazeta Wyborcza". W sierpniu 2024 roku Ryszard Czarnecki usłyszał zarzut "niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości", a postępowanie przeciwko niemu zostało wszczęte po zawiadomieniu Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF). Według Prokuratury Okręgowej w Zamościu, która prowadzi sprawę "kilometrówek" polityka PiS, Ryszard Czarnecki miał wyłudzić ponad 854 tys. zł. "GW" wykazała, że na podstawie zebranych dokumentów przez śledczych w latach 2009-2013 Czarnecki "ponad pięć razy objechał Ziemię", a najczęściej wykazywał podróże na trasach Warszawa-Jasło oraz Jasło-Bruksela. Co ciekawe, polityk nigdy nie mieszkał w Jaśle.

Z kolei Onet podaje, że to właśnie zeznania współpracowników Czarneckiego oraz zebrane dowody były kluczowe dla zamojskiej prokuratury. - Wątek rzekomej winy asystentów Ryszarda C. był procesowo weryfikowany. Asystenci pana europosła byli słuchani w charakterze świadków pod kątem tego, w jakich okolicznościach i na jakich zasadach były wypełniane dokumenty dotyczące zwrotu kosztów podróży. Ich zeznania, wraz z innymi dowodami, w szczególności w postaci zabezpieczonej dokumentacji, dały podstawy do wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów Ryszardowi C. - mówił portalowi rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu prok. Rafał Kawalec. Politykowi grozi do 15 lat pozbawienia wolności.

Redakcja poleca

Ryszard Czarnecki wydał oświadczenie ws. kilometrówek

"Gazeta Wyborcza", powołując się na akta sprawy, donosi, że były europoseł, składając fałszywe wnioski o zwrot kosztów podróży, wpisywał fikcyjne dane łącznie 18 pojazdów, w tym 14 samochodów, dwóch motorowerów, motocykla i ciągnika siodłowego. Czarnecki przekonywał w sierpniu, że "kategorycznie nie zgadza się z zarzutami i, że "wszystkie środki, o które prosił go Parlament Europejski, zwrócił już dwa lata temu".

"Po raz kolejny, tak jak czyniłem to w ostatnich czterech latach, podkreślam, że to nie ja wypełniałem wnioski o rozliczenie podróży, o których mówi prokuratura, a za nią media" - przekonywał w oświadczeniu opublikowanym w poniedziałek w mediach społecznościowych Ryszard Czarnecki. "Złą wolą jest tego nie zauważać. W toku postępowania sądowego udowodnię swoją niewinność" - podkreślił były europoseł PiS, dodając, że sprawa ma "polityczny kontekst".

Źródło: Radio ZET/Twitter - Ryszard Czarnecki

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET