Desant w Ustce na wypadek wojny? Ministerstwo Obrony Narodowej wybiera port

2 min. czytania
27.06.2024 15:43
Obserwuj nas na Google

Port w Ustce może zyskać nowe znaczenie i stać się kluczowym obiektem w razie ewentualnego konfliktu zbrojnego - dowiaduje się Radio ZET. Poznaliśmy założenia nowej koncepcji bezpieczeństwa opracowywanej w MON.

Ustka
fot. Mateusz Grochocki/East News

MON wybiera port. Ustka jako desant na wypadek wojny?

Jak ustaliło Radio ZET, w Ministerstwie Obrony Narodowej przygotowywana jest koncepcja Paktu dla Bezpieczeństwa Polski - Pomorze Środkowe. Będzie on zakładał włączenie jednego z portów, najprawdopodobniej w Ustce, w plan szybkiego transportu wojsk sojuszniczych na wypadek działań zbrojnych. Ma to według założeń planu MON pomóc zdywersyfikować metody transportu oraz zwiększyć elastyczność i szybkość reagowania wojsk NATO.

Pakt będzie przewidywał też przyspieszenie kluczowych dla regionu inwestycji, między innymi Drogi Czerwonej w Gdyni. - To koncepcja potrzebna, ponieważ porty, które są dziś przeznaczone do zadań wojskowych, czyli przede wszystkim Gdynia i Świnoujście, mają pewne wady, jeśli chodzi o bezpieczeństwo - wyjaśnia Maciej Samsonowicz, doradca szef MON Władysława Kosiniaka-Kamysza. - Dlatego będziemy powoływali zespół, który ma przejrzeć wszystkie projekty infrastrukturalne na terenie Pomorza Środkowego i wytypować te, które ze względu na obronność powinny być realizowane szybciej - dodaje.

Redakcja poleca

Jest już wstępnie wybrany port, przez który wojska sojusznicze mogłyby jak najszybciej dotrzeć do Polski. - Na tę chwilę myślimy o Ustce - mówi Samsonowicz w rozmowie z Radiem ZET. - Dlatego, że to Ustka ma już gotowe plany pogłębienia podejścia, które zostały w 2023 roku zarzucone. Były one przygotowane pod instalacje offshorowe [pracujące na morzu - przyp. red.], które wymagają przebudowy nabrzeży i pogłębienia toru wodnego. A te warunki są podobne do parametrów, jakie muszą spełnić porty, aby mogły przyjmować desant wojsk sojuszniczych. Dlatego to rozwiązanie wydaje się być na tym etapie najrozsądniejsze, aby mu się przyjrzeć w pierwszej kolejności - dodaje doradca szefa MON.

Jak dowiaduje się Radio ZET, koncepcja zakłada - przy użyciu portu na Pomorzu Środkowym - szybki transport wojsk sojuszniczych poprzez infrastrukturę trzech województw: pomorskiego, zachodniopomorskiego i kujawsko-pomorskiego do innych miejsc w Polsce. W jej ramach znaleźć mogłaby się między innymi wyczekiwana od lat w Gdyni Droga Czerwona, która nie tylko przysłużyłaby się miastu komunikacyjnie, ale też spełniałaby wszystkie parametry niezbędne dla transportu sprzętu wojskowego. Inne rozważane inwestycje to via Pomerania, czyli droga z Ustki do Bydgoszczy oraz Obwodnica Północna Aglomeracji Trójmiejskiej (OPAT). A także szereg inwestycji w linie kolejowe.

Jeszcze w tym roku chcielibyśmy zaprezentować raport, w którym będą wskazane inwestycje infrastrukturalne w drogi, kolej, infrastrukturę morską i lotniczą. Na bazie tego raportu zapadną decyzje o tym, które inwestycje mają zostać przeprojektowane, przyspieszone albo włączone do całej koncepcji oraz ile to może kosztować - Maciej Samsonowicz

Zajmujący się tym zespół ma powstać w Ministerstwie Obrony Narodowej, a do prac nad raportem w ramach opracowywania koncepcji Paktu dla Bezpieczeństwa Polski - Pomorze Środkowe zaproszeni zostaną między innymi przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, PKP Polskich Linii Kolejowych, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Urzędów Morskich oraz samorządowcy z tych trzech województw.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET