`

Tu popełniono błąd na granicy z Białorusią? "Ryzykowanie życiem i zdrowiem żołnierzy"

3 min. czytania
26.06.2024 06:34
Obserwuj nas na Google

- Do tego, by poradzić sobie z agresywnym tłumem, szkolone są policyjne oddziały prewencji". Mają też do tego odpowiedni sprzęt, który jest także na wyposażeniu Służby Więziennej. I szczerze mówiąc już prędzej widziałbym funkcjonariuszy SW broniących granicy niż żołnierzy wojsk pancernych czy WOT. Co mają "pancerniacy" wspólnego z radzeniem sobie z napierającym tłumem? A to ma przecież miejsce na granicy z Białorusią. Wysyłanie ich tam to ryzykowanie zdrowiem i życiem żołnierzy - przekonywał w podcaście Radia ZET "Machina Władzy" były poseł Lewicy Andrzej Rozenek.

Granica
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Błąd na granicy polsko-białoruskiej? "Ryzykowanie życiem i zdrowiem żołnierzy"

Nie milkną echa wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej - śmierci żołnierza ugodzonego nożem przez jednego z migrantów oraz  trzech innych żołnierzy, aresztowanych przez Żandarmerię Wojskową za to, że mieli strzelać do osób napierających zza zapory granicznej. Rozpoczęło to dyskusję o zmianie prawa, powstał już nawet  projekt ustawy, regulujący na nowo prawo użycia broni przez mundurowych na granicy. W niektórych przypadkach będą oni mogli przekroczyć swoje uprawnienia.

- Z tym jest zawsze problem. Pamiętam jak Ryszard Kalisz [adwokat, był szef MSWiA w latach 2004-05 - red.] przestrzegał przed takimi zmianami prawa ad hoc, pod wpływem emocji i opinii publicznej. Tak było np. z "bestiami", czyli przestępcami, którzy po odbyciu kary wciąż siedzieli za kratami - mówił w podcaście "Machina Władzy" w Radiu ZET Andrzej Rozenek. Jego zdaniem żołnierze zatrzymani przez ŻW "mogą zostać uniewinnieni na gruncie obowiązującego już prawa".

- Bo można tę sytuację zaklasyfikować jako zagrażającą życiu i zdrowiu, uznali, że w tym momencie nie mieli innej możliwości odstraszenia napastników niż ta, na którą się zdecydowali - przyznał, dodając, że proponowana przez rząd nowelizacja prawa ma "dookreślić zasady, wedle których żołnierze będą używać broni". - By mieli pewność, ze w razie czego nikt ich nie oskarży - wyjaśniał. Zaznaczył jednak, że "Żandarmeria Wojskowa zbyt ostro potraktowała tych żołnierzy podczas zatrzymania".

Oglądaj

W opinii byłego posła Lewicy (obecnie członka KO) oraz b. wiceszefa sejmowej komisji obrony narodowej, jeśli żołnierze patrolujący granice są nieodpowiednio wyposażeni bądź niedoszkoleni, to jest to wina ich przełożonych. - Czy to są właściwe jednostki, by ich tam kierować? Moim zdaniem nie. Przecież tam po drugiej stronie są agresywni bandyci - przekonywał. Czy w takim razie powinna to być Straż Graniczna? - Tak, ale SG jest za mało. Przy ok. 300 incydentach dziennie, to nawet gdybyśmy wysłali tam wszystkich pograniczników z całego kraju, to i tak by nie wystarczyło - stwierdził, dodając, że "do tego, by poradzić sobie z agresywnym tłumem, szkolone są policyjne oddziały prewencji".

Mają też do tego odpowiedni sprzęt, który jest także na wyposażeniu Służby Więziennej. I szczerze mówiąc już prędzej widziałbym funkcjonariuszy SW broniących granicy niż żołnierzy wojsk pancernych czy WOT. Co mają "pancerniacy" wspólnego z radzeniem sobie z napierającym tłumem? A to ma przecież miejsce na granicy z Białorusią. Wysyłanie ich tam to ryzykowanie zdrowiem i życiem żołnierzy - Andrzej Rozenek

Zdaniem polityka KO, zapora, która postawił jeszcze rząd PiS, to "bubel i 1,5 miliarda złotych wyrzuconych w błoto". - Reżim Łukaszenki założył obozy dla ludzi, którzy mają nielegalnie przekraczać granicę. Szkolą się tam, jak sforsować ten mur na granicy i potrafią to zrobić w 30 sekund - mówił.

Gość podcastu wypowiedział się również na temat legalności oraz etycznego wymiaru pushbacków, które wciąż trwają na granicy. Omówił też sytuację w koalicji rządzącej po wyborach do Europarlamentu, przewidywał przyszłość swojej dawnej formacji, czyli Lewicy, oraz skrytykował prezydenta Andrzeja Dudę, który nie krył oburzenia decyzją MEN, redukującą liczbę godzin religii w szkołach.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET