"Jesteśmy w przededniu rozszerzenia się wojny". Ekspert mówi, co nam grozi
Wojna na Bliskim Wschodzie może wkrótce objąć Liban. Zdaniem szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella "jesteśmy w przededniu rozszerzenia się konfliktu". Jak mówi Radiu ZET dr Bartosz Bojarczyk z UMCS w Lublinie, możliwe skutki zaostrzenia sytuacji na Bliskim Wschodzie odczujemy wszyscy.
Dyplomaci alarmują. Izrael rozważa atak na Liban
Unijni i amerykańscy dyplomaci potwierdzają, że do wojny Izraela z Libanem może dojść po zaprzestaniu walk w Strefie Gazy. – Jesteśmy w przededniu rozszerzenia się konfliktu – powiedział w poniedziałek szef dyplomacji UE Josep Borrell przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych krajów unijnych w Luksemburgu. Jak mówi reporterowi Radia ZET Mateuszowi Kasiakowi dr Bartosz Bojarczyk z lubelskiego UMCS, na razie mamy do czynienia z wojną hybrydową między Izraelem i Libanem, jednak władze w Tel Awiwie zaakceptowały już plan inwazji.
Przypomnijmy: wspierany przez Iran libański Hezbollah zaatakował izraelskie miasta i obiekty wojskowe największymi salwami rakiet i dronów w dotychczasowych działaniach wojennych, po tym, jak Izrael zabił najwyższego rangą dowódcę radykalnego ugrupowania.
Wojna Izraela z Libanem? Ekspert: konflikt odczują wszyscy
Zaostrzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie jest niebezpieczne dla świata zachodniego – uważa dr Bojarczyk. Dodaje, że wojna mogłaby doprowadzić do destabilizacji państw ościennych, czyli Jordanii i Syrii oraz zagrozić nawet państwom basenu Morza Śródziemnego. – To również jeszcze większy kryzys humanitarny. Kolejna odsłona konfliktu otwartego doprowadzi do cierpienia, zniszczeń materialnych, fali uchodźców – mówi Radiu ZET specjalista od polityki Bliskiego Wschodu.
Dr Bojarczyk podkreśla, że ewentualne skutki wojny Izraela z Libanem odczują wszyscy. – Ceny ropy naftowej poszłyby w górę, mielibyśmy problem z żeglugą w Kanale Sueskim, bo Huti zradykalizowaliby się jeszcze bardziej. Niewykluczone byłoby embargo ze świata muzułmańskiego na dostawy ropy do państw zachodnich – tłumaczy. Według eksperta możliwa będzie też dalsza eskalacja nastrojów antyizraelskich w Europie i USA.
Stany Zjednoczony ostrzegły Izrael, że prawdopodobnie nie będą w stanie wesprzeć zbrojnie Benjamina Netanjahu w kolejnej wojnie. Premier Izraela wyraził nadzieję na pokojowe rozwiązanie sporu z Libanem, jednak dodał, że jeśli zajdzie taka potrzeba, Izrael jest w stanie walczyć na kilku fontach.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET