"Ja już nie wytrzymuje mamy łez". Wzorowy uczeń z Krakowa jest bezdomny

3 min. czytania
23.08.2024 14:37
Obserwuj nas na Google

W dzień wzorowy uczeń, w nocy - bezdomny. 15-letni Sebastian mieszkał ze swoją mamą na ulicy, ale postanowił napisać list do posła Łukasza Litewki, który angażuje się w akcje charytatywne. "Kiedyś jak dorosnę i zostanę lekarzem, to panu wszystko zwrócę. Obiecuję!" - napisał w poruszającej korespondencji chłopiec. Pomoc przyszła szybko. - Dzisiaj wszyscy wpłacający dali mu szansę na normalne i zwykłe życie - powiedział Radiu ZET Litewka.

sebastian z krakowa
fot. Facebook: Łukasz Litewka

Kraków. Wzorowy uczeń i bezdomny. Napisał poruszający list

Sebastian ma 15 lat i właśnie wybiera się do pierwszej klasy jednego z krakowskich liceów. W ciągu dnia jest wzorowym uczniem, ale po szkole, choć trudno w to uwierzyć, staje się bezdomnym. Po latach życia bez dachu nad głową i spania pod gołym niebem, w końcu zdecydował się napisał list z prośbą o pomoc. Wysłał go do posła Łukasza Litewki, doskonale znanego w mediach społecznościowych z licznych akcji charytatywnych.

"Dzień dobry. Nazywam się Sebastian Kacprzyk i mam 15 lat. Nie wiem jak się pisze e-mail w takiej sprawię, ale bardzo proszę o pomoc dla siebie i dla mojej mamy. Wiem, że na pewno jest dużo ludzi potrzebujących, i że nie każdemu można pomóc, ale ja i moja mama na to naprawdę zasługujemy. Moja mama i ja żyjemy od kilku lat bez dachu nad głową, nie mamy mieszkania. Często śpimy na dworze, tak na dworze..." - czytamy w poruszającym liście.

"Nikt o tym nie wie, nawet w mojej szkole. Mój tata się mną nie interesuje, ma nową rodzinę i nie jestem dla niego ważny. Mama ma czasami dorywcze pracę i tylko wtedy, kiedy coś się jej trafi, mamy na opłacenie hostelu lub czegokolwiek. Mama nie jest Polką i nikt jej nie chce pomóc. Ja już nie wytrzymuje mamy łez i tego wszystkiego" - napisał 15-latek.

Redakcja poleca

Polityk założył zbiórkę, aby pomóc Sebastianowi i jego mamie

Sebastian przekonuje, że chętnie sam poszedłby do pracy, aby poprawić sytuację swojej rodziny, ale legalnie jest to w Polsce niemożliwe, bo jest zbyt młody. "Proszę z całego swojego serca o pomoc w znalezieniu nam mieszkania w Krakowie, gdzie teraz pójdę do 1 klasy liceum. Kiedyś jak dorosnę i zostanę lekarzem, to Panu wszystko zwrócę. Obiecuję! Będę się nadal dobrze uczył i będę dbał o swoją mamę" - zapewnia w liście chłopiec.

Łukasz Litewka szybko zareagował na wiadomość od Sebastiana. "Przeczytałem rano tego maila i następnie czytałem go kolejny raz i kolejny i kolejny. I nie wiedziałem co powiedzieć i wzruszam się za każdym razem gdy go czytam" - przyznaje polityk. "Postanowiłem pomóc, zebrać na czynsz, na jedzenie, na prąd, gaz itd. Na odbicie się od dna" - napisał parlamentarzysta.

W momencie, w którym piszemy ten tekst, na internetową zbiórkę dla Sebastiana i jego mamy wpłacono już ponad 688 tys. zł. W inicjatywę zaangażowało się grubo ponad 15 tys. osób. Zbiórka jednak cały czas trwa i kwota dalej rośnie.

- Chcemy, żeby chłopiec mógł zacząć wraz z mama za te pieniądze nowe życie. Mają już wynajęty pokój - powiedział Radiu ZET poseł Litewka. - To nie ma prawa bytu, a stało się w Krakowie. Sebastian w wieku 18 lat będzie mógł już sam zdecydować. On bardzo chce iść na medycynę i zostać lekarzem. Dzisiaj wszyscy wpłacający dali mu szansę na normalne i zwykłe życie - powiedział polityk.

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET