Już jest rekord, a to jeszcze nie koniec. Spadło więcej deszczu niż w 1997 roku
Nawet 160 mm deszczu spadło ostatniej doby w południowo-zachodniej Polsce. To rekordowy pomiar, przewyższający dane sprzed tzw. powodzi tysiąclecia w 1997 roku. Z prognoz wynika, że to jednak nie koniec - sumy opadów mają być jeszcze większe.
Rekordowe opady deszczu. Dane z IMGW pokazują jedno
Rekordowe opady deszczu w Polsce od lat. Wraz z nadciągnięciem nad kraj niżu genueńskiego Boris na możliwą klęskę żywiołową przygotowują się władze miejscowości na południu i zachodzie kraju. O poranku w sobotę wylała już rzeka w Głuchołazach i Lądku-Zdroju. Ewakuowano też mieszkańców Morowa i wspomnianego Lądka-Zdroju.
Na tym jednak nie koniec, gdyż jak wskazują prognozy, przed nami główne uderzenie ulewnego deszczu. Według stanu na sobotni poranek najwięcej deszczu spadło na Opolszczyźnie, co przyczyniło się do przekroczenia stanu alarmowego w lokalnych rzekach.
Ponad 160 mm wody spadło w Jarnołtówku (166,9 mm), przez co niebezpiecznie wezbrał lokalny Złoty Potok. Poprzedni najwyższy wynik odnotowano w lipcu 1997, było to nieco ponad 131 mm. Na czarno "świecą" się też stacje pomiarowe w Głuchołazach (145 mm deszczu), Prudniku (128,7 mm) oraz Dobieszowie (113,9 mm). To bilans opadów w tych miasteczkach zaledwie w ciągu 24 godzin.
Rekord padł też w Świeradowie-Zdroju (woj. dolnośląskie), gdzie spadło 120 mm deszczu. Najwięcej deszczu w regionie spadło jednak w Jakuszycach (148,7 mm), ponad 130 mm wyniosła też suma opadów w Szrenicy i Szklarskiej Porębie.
Źródło: Radio ZET/Meteo.imgw.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET