Głuchołazy i Morów. Nocna ewakuacja mieszkańców
Zagrożenie powodziowe w Głuchołazach i Morowie na Opolszczyźnie. W nocy w sobotę 14 września zaczęła się ewakuacja części mieszkańców. W Głuchołazach rzeka przekroczyła stan alarmowy o ponad 2 metry. W całej Polsce do 6 rano strażacy odnotowali 1300 interwencji związanych z usuwaniem skutków deszczu.
NIŻ GENUEŃSKI NAD POLSKĄ NA ŻYWO
- Skupiamy się na ewakuacji mieszkańców z parteru. Pan burmistrz przygotował dwie szkoły, gdzie czekają łóżka. Są też posiłki regeneracyjne - mówił w rozmowie z dziennikarzem Radia ZET oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nysie, kapitan Dariusz Pryga. Mieszkańcy i służby szykują się dosłownie na najgorsze, bo rzeka Biała Głuchołaska jest bliska wylania, a najpoważniejsza sytuacja jest w miejscowości Morów, gdzie strażacy mają utrudniony dojazd.
W ciągu ostatnich godzin opolskie służby otrzymały około 500 wezwań do różnego rodzaju interwencji, związanych z sytuacją powodziową. Jak podała PSP, w Głuchołazach "miasto i rzekę zabezpiecza w tej chwili około 100 strażaków, w tym między innymi 2 plutony wsparcia z woj. łódzkiego".
Sytuacja w Głuchołazach pogarsza się z każdą chwilą. Mieszkańcy wsi Zawiszyce w gminie Głubczyce informują z kolei o wystąpieniu z brzegów rzeki Straduni, której woda zalewa podwórka posesji w miejscowości. Według komunikatu IMGW, nad południową i centralną częścią województwa opolskiego wolno przesuwa się strefa deszczu, w której występują opady o natężeniu od 10 do 15 litrów deszczu na godzinę.
Sygnały płynące Czech wskazują, że poziom wód niestety będzie się podnosił. Poziom wody, stany ostrzegawcze i alarmowe na rzekach można sprawdzać na bieżąco na RadioZET.pl - mamy dla Was AKTUALNE DANE POWODZIOWE I MAPY IMGW.
Źródło: Radio ZET
Tak wyglądał Wrocław w 1997 roku. Powódź tysiąclecia zalała 40% miasta. "Był zamęt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET