`

Kary do prawie 5000 zł. Rowerzyści mogą słono zapłacić za jazdę po lesie

Maciej Walasek
2 min. czytania
05.09.2024 13:39
Obserwuj nas na Google

Polacy uwielbiają jeździć na rowerze po lesie. Mimo że większość leśnych ścieżek jest dostępna dla rowerzystów, okazuje się, że nie wszędzie mogą oni wjeżdżać jednośladami. Za złamanie zakazu można słono zapłacić. Poznaj przepisy, które regulują ruch rowerowy w lasach.

rowerzyści
fot. Marek BAZAK/East News

Wjazd rowerem do lasu może drogo kosztować. O czym trzeba wiedzieć?

Polacy uwielbiają rowery. Zdecydowana większość Polaków potrafi jeździć na rowerze i często wybiera jednoślad do poruszania się po mieście. To popularna forma spędzania czasu i uprawiania sportu. Ruch rowerowy widać nie tylko na ulicach, wiele osób w wolnych chwilach wybiera się na przejażdżki do lasu, ale nie każdy wie, że może to grozić mandatem. Wybierając się na wycieczkę rowerową do lasu, trzeba znać przepisy. W przeciwnym razie za brak odpowiedniej wiedzy możemy słono zapłacić.

Fundamentem jest ustawa o lasach. Wczytując się w art. 29, dowiemy się, że ruch pojazdów silnikowych, czy motorowerów oraz zaprzęgów konnych w lesie jest dopuszczalny jedynie na drogach publicznych albo leśnych, gdy są odpowiednio oznaczone. Kiedy na konkretnej drodze nie ma zakazu wjazdu, rowerzyści mogą spokojnie na nie wjeżdżać, ale są pewne wyjątki.

Redakcja poleca

Chodzi tu o miejsca znajdujące się pod szczególną ochroną, takie jak rezerwaty przyrody i parki narodowe. W tych miejscach możemy znaleźć dodatkowe ograniczenia. Warto zaznaczyć, że fani jednośladów mogą poruszać się po wyznaczonych trasach. Przykładem jest Las Kabacki w Warszawie, który dopuszcza jedynie drogi pieszym. Jazda rowerem jest tam zabroniona.

Kiedy nie wjeżdżać do lasu rowerem? Kara to nawet 5 tys. zł

W określonych miejscach objętych szczególną ochroną nie pojeździmy na rowerach. W Polsce istnieją obszary, na których obowiązują restrykcje dotyczące ruchu. Mogą też zdarzyć się sytuacje, kiedy w ogóle nałożony może zostać zakaz wstępu do lasu, chodzi o sytuację w razie zagrożenia pożarowego, bądź prowadzenia prac leśnych.

Za zlekceważenie zakazu możemy zostać ukarani mandatem. Straż leśna może wystawić nam karę w wysokości od 20 do nawet 500 zł. W skrajnych przypadkach sprawa może trafić do sądu, a tam kary sięgają nawet 5000 zł.

Źródło: Radio ZET/gazetaprawna.pl

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET