`

Koszmar na pokładzie samolotu z Malty do Poznania. "Ludzie mdleli"

2 min. czytania
12.08.2024 11:16
Obserwuj nas na Google

Fatalny lot z Malty do Poznania. - Ludzie mdleli, było gorąco - opowiedzieli podróżni w relacjach przesłanych do portalu tvn24.pl. Przylot do stolicy Wielkopolski opóźnił się o kilka godzin.

Ryanair
fot. Hubert Hardy/REPORTER

Fatalny lot Ryanair z Malty do Poznania

Pasażerowie samolotu Ryanair mieli wylecieć w niedzielę (11.08) chwilę po godzinie 12 z Malty do Poznania. Niestety start maszyny zaczął się opóźniać. - Chcielibyśmy wiedzieć, co się wydarzyło. Weszliśmy do samolotu. Z początku było dosyć gorąco i czekaliśmy, bo coś było nie tak. Powiedziano nam, że jest mała awaria. Podczas jej naprawiania zrobiło się strasznie gorąco w samolocie, więc nas wyprowadzili poza samolot. Czekaliśmy ponad godzinę - napisał do portalu tvn24.pl Cezary, jeden z pasażerów.

Kolejny z podróżnych w swojej relacji zaznaczył, że pasażerowie trzykrotnie wchodzili do samolotu. Na miejscu miał być też serwisant, który nie dał rady usunąć usterki. Po kolejnym boardingu do nagrzanego samolotu, kiedy pasażerowie myśleli, że już polecą, pojawił się kolejny problem. - Okazało się, że przestrzeń lotnicza jest zajęta i mamy czekać godzinę - dodał Cezary. W trakcie oczekiwania pasażerowie zaczęli zgłaszać obsłudze złe samopoczucie. Wezwana została karetka.

Redakcja poleca

Pasażerowie mdleli, wezwano karetkę

- Jedna osoba mdlała, proszony był lekarz. Podstawiono karetkę i kolejne osoby zaczęły do niej wychodzić. Wtedy po raz kolejny wyszliśmy i czekaliśmy na kolejne wejście do samolotu, który był w tym czasie rzekomo schładzany - zaznaczył Cezary. W czasie oczekiwania pasażerowie nie otrzymali darmowej wody. - Pięć minut przed dwoma godzinami, kiedy powinni dać nam coś do picia, zaprosili nas z powrotem do samolotu - napisała do portalu tvn24.pl Joanna.

W kolejnych relacjach pasażerowie podkreślali, że będą starali się o odszkodowanie od przewoźnika. - Ludzie mdleli, było gorąco - zaznaczył Sebastian. Ostatecznie po kilku godzinach opóźnienia maszyna wylądowała na poznańskiej Ławicy. Portal tvn24.pl próbował skontaktować się z przewoźnikiem i uzyskać jego stanowisko, ale mimo prób to się nie udało. My również poprosiliśmy Ryanair o komentarz w tej sprawie, jak tylko uzyskamy odpowiedź, to zaktualizujemy artykuł.

Źródło: Radio ZET/tvn24.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET