Samolot musiał nagle zawrócić do Warszawy. "Potencjalne zagrożenie"
Samolot PLL LOT lecący z Polski do USA musiał zawrócić i lądować na lotnisku Chopina w Warszawie. "Po otrzymaniu sygnału o potencjalnym zagrożeniu na pokładzie samolotu kapitan zgodnie z procedurą podjął decyzję o powrocie" - przekazało biuro prasowe polskich linii.
Lot z Warszawy do Newark odwołany. "Potencjalne zagrożenie"
W niedzielę wieczorem pasażerowie rejsu LO11 Polskich Linii Lotniczych LOT, który wyruszył z Lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie do Newark-Liberty w aglomeracji nowojorskiej w USA, zostali skazani na zmianę planów. Maszyna wróciła do polskiego portu lotniczego.
Powodem zawrócenia samolotu była informacja o niebezpiecznych przedmiotach na pokładzie. "Po otrzymaniu sygnału o potencjalnym zagrożeniu na pokładzie samolotu kapitan zgodnie z procedurą podjął decyzję o powrocie na lotnisko w Warszawie" - podało biuro prasowe LOT-u. "Samolot wylądował i zostały uruchomione przez służby lotniskowe i państwowo odpowiednie czynności" - wytłumaczono.
Nie podano żadnych szczegółów dotyczących charakteru zagrożenia. Lot do Newark został odwołany. Przedstawiciele przewoźnika zapowiedzieli, że pasażerom zostaną zmienione rezerwacje na inne połączenia.
Źródło: Radio ZET/PLL LOT
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET