Mentzen opowiada o swojej diagnozie. "Można z tym żyć"
- Da się nad tym pracować, odnosić sukcesy, więc to nie jest jakaś przeszkoda uniemożliwiająca życie, a w wielu sytuacjach to pomaga i daje możliwości, których inni nie mają - mówił na antenie Polsat News o swojej diagnozie Sławomir Mentzen, zapewniając, że "bardzo się zmienił".
Sławomir Mentzen szczerze o spektrum autyzmu
Sławomir Mentzen był w piątek gościem Polsat News. Jednym z poruszonych na wizji tematów była choroba polityka, o której polityk Konfederacji poinformował we wrześniu w programie Bogdana Rymanowskiego. Dziennikarz zapytał posła, czy spektrum autyzmu jest dla niego problemem politycznym. - Do tej pory jakoś sobie z tym radzę. Zostałem posłem, teraz jestem kandydatem na prezydenta, a to oznacza, że można z tym żyć - odparł Mentzen.
Zaapelował też do osób żyjących z Aspergerem i do rodziców dzieci z taką diagnozą. - Z tym naprawdę da się żyć. Da się nad tym pracować, odnosić sukcesy, więc to nie jest jakaś przeszkoda uniemożliwiająca życie, a w wielu sytuacjach to pomaga i daje możliwości, których inni nie mają - powiedział polityk.
Kandydat na prezydenta uspokaja. Diagnoza by mu nie przeszkodziła
Z uwagi na kandydaturę polityka jako prezydenta Polski (jest na razie jedynym, kto zadeklarował się w tej sprawie, a nawet rozpoczął działania kampanijne), prowadzący program zapytał o trudności w komunikowaniu, bowiem wcześniej Mentzen przyznał, że ma z tym problemy, a jako ewentualna głowa państwa musiałby się liczyć z kalendarzem pełnym spotkań i rozmów. - Czym innym jest rozmowa w pewnym kontekście, pewne negocjacje, pewne rozmowy polityczne, a czym innym jest "small talk" w windzie, ja mam problem raczej z tym drugim, a nie z tym pierwszym - tłumaczył Sławomir Mentzen.
Mentzen przyznał, że od wielu lat stara się nad sobą pracować. - Osoby, które mają ze mną bezpośredni kontakt, mówią, że przez ostatnie pięć, sześć lat naprawdę bardzo się zmieniłem i dokonałem znacznych postępów. Mam nadzieję, że dalej takie postępy będę robił - mówił lider Konfederacji, jednak nie chciał zagłębić się w ten temat. - Bardzo przepraszam pana redaktora, ale wolałbym pewne tajemnice swojego zdrowia zachować dla siebie i nie uzewnętrzniać się z absolutnie wszystkim - powiedział.
Mentzen wymienia pozytywy. Mówi o osiąganiu mistrzostwa
Już na początku września w programie "Rymanowski Live" Sławomir Mentzen ujawnił, że ma taką diagnozę. - Od zawsze czułem, że coś jest ze mną nie tak. Kiedyś to się nazywało zespołem Aspergera, a teraz nazywa się to spektrum autyzmu. Zawsze byłem troszeczkę inny. Może dlatego jest to odbierane jak maska. Wszystkie moje wspomnienia były takie, że coś, co moje koleżanki i koledzy robią z łatwością, dla mnie jest problemem nie do przejścia. Od dzieciństwa miałem problemy z nawiązywaniem relacji, w nowej grupie miałem problem, by do kogoś podejść i się odezwać. Jak wchodzę do windy i ktoś próbuje się przywitać, to troszkę panikuję - wspominł.
Podkreślił, że ma problemy z odczytywaniem ludzkich emocji. - Nie zawsze czuję, co myśli mój znajomy - ocenił Mentzen i dodał, że dzięki swojej przypadłości potrafi się niezwykle skupić na danej rzeczy. - Takie osoby mają dużą zdolność do bycia specjalistami. Jak się zafiksują, są w stanie osiągnąć mistrzostwo - wyjaśniał.
Źródło: Radio ZET/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET