`

Zaskakujący apel Łukaszenki. "Nie kłóćcie się z Polakami"

2 min. czytania
13.09.2024 09:54
Obserwuj nas na Google

Podczas spotkania z przedstawicielami różnych narodowości zamieszkujących Białoruś Alaksandr Łukaszenka skrytykował Polskę i USA. Amerykanów oskarżył o dążenie do konfliktu w Europie, a Polskę nazwał "marionetką". Co ciekawe, następnie mówił o warunkach poprawy naszych relacji.

Alaksandr Łukaszenka
fot. EVGENIA NOVOZHENINA/AFP/East News

Alaksandr Łukaszenka nazwał Polskę marionetką USA

Alaksandr Łukaszenka oskarżył Stany Zjednoczone o chęć wywołania wojny w Europie. Białoruski dyktator ocenił, że taki ruch miałby poprawić ich wizerunek. Według niego Europa jest wielkim rywalem gospodarczym USA, co ma prowokować do konfliktu. Łukaszenka nie poprzestał na Amerykanach i wspomniał również o Polsce, oceniając, że nasze państwo nie prowadzi niezależnej polityki.

- Polska stała się marionetką - stwierdził Łukaszenka, zapewniając, że Białoruś dąży do rozwiązań korzystnych dla wszystkich stron i wezwał swój rząd do zachowania dobrych stosunków z Polską. - Nie kłóćcie się z Polakami. Być może nie wszystko przyniosło spodziewane efekty, ale traktujmy ich dobrze, aby spotkać się w połowie drogi - apelował do członków swojego gabinetu.

Łukaszenka chce poprawy relacji z Polską? Postawił jednak warunek

Alaksandr Łukaszenka odniósł się ponadto do "nieprzyjaznych" działań polskiego rządu, w tym do budowy zapory na granicy, która była reakcją na kryzys migracyjny wywołany przez Białoruś i Rosję. Dyktator wyraził gotowość do normalizacji stosunków z Polską, lecz zastrzegł, że odpowiedzialność za dalsze kroki leży po stronie Polaków.

Redakcja poleca

Przywódca Białorusi przekonywał, że jego kraj nie ma agresywnych intencji wobec Polski i nie dąży do konfliktu, który mógłby przynieść tragiczne skutki. - Nasza polityka nie jest agresywna wobec Polski. Nie próbujemy narzucać naszej polityki ani prowadzić wojny z Polską. Doskonale rozumiemy, że w tej wojnie zginęłyby miliony i nikt jej nie wygra. A my nie potrzebujemy wojny. Potrzebujemy pokoju i spokoju - orzekł, zastrzegając jednakże, iż nie zawaha się bronić swojego kraju.

- Nie zawaham się ani sekundy w obronie mojej Białorusi. [...] Nie daj Boże, jeśli wkroczą na naszą ziemię. Oni szanują tylko silnych. Dlatego nie może być słabości - mówił Łukaszenka, najwidoczniej dopuszczając scenariusz, jakoby Polska miała jakiekolwiek zakusy względem jego państwa.

Źródło: Radio ZET/BelTA

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET