Niemiec zamieszkał nad polskim morzem. To mu się podoba w naszym kraju. "Marzenie"
Coraz więcej Niemców decyduje się na zamieszkanie w Polsce. Według danych pochodzących ze spisu powszechnego ludności w Polsce mieszka ponad 144 tysiące obywateli Niemiec. Jednym z nich Björn Lehmann, przedsiębiorca, który znalazł swoje wymarzone miejsce w przygranicznym Świnoujściu.
Niemiec w Świnoujściu - ciekawa historia Björna Lehmanna
Niemiecki tygodnik "Ostsee Zeitung" opublikował ciekawy reportaż o 42-letnim Björnie Lehmannie, Niemcu, który postanowił na co dzień zamieszkać w Polsce. Lehmann osiadł w przygranicznym Świnoujściu leżącym na wyspie Uznam, której część znajduje się także na terytorium Niemiec. Według danych nadmorskiego kurortu, aż 149 obywateli Niemiec jest na stałe zameldowanych w Świnoujściu. Lehmann nie ukrywa, że głównym argumentem za zamieszkaniem w Polsce były niższe ceny. Świnoujście dodatkowo gwarantuje doskonałą komunikację z resztą Niemiec. - Oczywiście wszystko zaczyna się od kosztów - wyjaśnia "Ostsee Zeitung" mężczyzna. Lehmann za apartament o wielkości 85 metrów w centrum Świnoujścia płaci mniej niż za swoje poprzednie mieszkanie o metrażu 60 metrów w Niemczech. - Moje mieszkanie to marzenie (...) Mam otwartą kuchnię z barem i łazienkę wyłożoną marmurem. W Niemczech nie mógłbym sobie na to pozwolić, ale tutaj jest to możliwe - relacjonuje tygodnikowi 42-latek.
Nie tylko nieruchomości są tańsze w Polsce. Lehmann wyjaśnia, że większość artykułów spożywczych jest tańsza po polskiej stronie granicy, nie mówiąc o np. wizycie w restauracji. - Płacę tylko 12,50 euro miesięcznie za energię elektryczną, mam superszybki internet za 16 euro miesięcznie. Natomiast w przypadku artykułów spożywczych lub w restauracji zwykle płacę połowę mniej niż w Niemczech - wyjaśnia Niemiec. Nie oznacza to, że wszystko w Polsce jest tańsze niż za granicą. Lehmann tłumaczy, że np. chemia oraz produkty technologiczne są znacznie tańsze po zachodniej granicy. Ostateczny bilans kosztów życia przemawia jednak zdecydowanie za życiem w Polsce.
Przyjaźni ludzie i mniejsza biurokracja
Lehmann docenił to, jak ciepło przyjęła go lokalna społeczność. Mężczyzna nigdy nie doświadczył wykluczenia z powodu swojej narodowości, a wolny czas spędza w polsko-niemieckim barze prowadzonym przez Niemca i jego żonę Polkę. - Ludzie są ogólnie bardzo przyjaźni, weseli i uprzejmi - mówi o Polakach Lehmann. 42-latek dodaje również, że nigdy nie miał problemu z załatwieniem żadnych spraw w urzędzie. Mimo że Polska również znajduje się w Unii Europejskiej, to Lehmann uważa, że poziom biurokracji jest niższy niż w jego rodzinnych Niemczech. - Zarejestrowałem się bez żadnych problemów w ratuszu, mogłem zachować niemieckie ubezpieczenie zdrowotne i konta bankowe - tłumaczy mężczyzna.
Aktualnie Świnoujście liczy sobie niewiele ponad 40 000 mieszkańców. Niespełna 150 z nich stanowią Niemcy. Niewykluczone, że najbliższych latach ta liczba jeszcze wzrośnie. Od kilku sezonów Niemcy chętnie odwiedzają Świnoujście w sezonie letnim, szczególnie w czasie dużej inflacji, kiedy urlop po niemieckiej stronie Bałtyku staje coraz mniej opłacalny. Lehmann uważa, że Świnoujście to zdecydowanie dobre miejsce do życia. - Czas, który mam teraz w Polsce, jest niezwykle interesujący. Przynosi mi w obszarze międzyludzkim ważne doświadczenia i przyjaźnie na całe życie - podsumowuje Niemiec.
Źródło: Radio ZET/ Ostzee Zeitung
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET