Nowe zasady w Sejmie. Posłowie i senatorowie muszą podpisać oświadczenia
Politycy będą odpowiedzialni za osoby zapraszane do parlamentu - pisze we wtorek "Rzeczpospolita", podkreślając, że jest to efekt zmian w tzw. zarządzeniu wstępowym, które wspólnie podpisali marszałkowie Sejmu Szymon Hołownia i Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
Nowe zasady w Sejmie. Obowiązują od 1 września
"Zapewniam [...], że osoba, której gościem jest osoba zgłaszana, będzie ponosić odpowiedzialność za osobę zgłaszaną podczas jej przebywania na terenach i w budynkach pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu" - tak brzmi zdanie, pod którym od 1 września muszą się podpisywać polscy posłowie i senatorowie, zapraszający gości do siedziby parlamentu.
To efekt zmian w tzw. zarządzeniu wstępowym, które wspólnie podpisali marszałkowie Sejmu Szymon Hołownia oraz Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. O sprawie informuje wtorkowa "Rzeczpospolita. Jak podkreśla dziennik, celem jest przede wszystkim zapobieżenie zjawisku polegającemu na tym, że w parlamencie regularnie pojawiają się osoby, o których niewiele wiadomo.
O takich sytuacjach głośno jest od lat. Gazeta przypomina m.in. incydent z 2016 roku, gdy na Wiejskiej pojawił się Paweł Bednarz, kontrowersyjny założyciel Fundacji Dobrego Pasterza. Choć nie jest on dziennikarzem, zadał wówczas pytanie podczas konferencji ówczesnego wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego z PiS.
Następnie "pracownika klubu PiS, który próbował go odciągnąć na bok, powalił na ziemię profesjonalnym rzutem judo. Bednarza do Sejmu zaprosiła Barbara Chrobak, ówczesna posłanka Kukiz’15, która do jego wyczynu odnosiła się z dużym dystansem" - czytamy w artykule.
Źródło: Radio ZET/PAP/Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET