`

Nowy trend nad Bałtykiem podzielił turystów. Część osób jest "bardzo oburzona"

2 min. czytania
22.08.2024 12:35
Obserwuj nas na Google

Jeszcze do niedawna polski turysta jechał na wczasy z całą rodziną. Czasy jednak się zmieniły, a coraz więcej hotelarzy oferuje usługę "adults only", czyli skierowaną tylko dla dorosłych. Taki trend można zauważyć m.in. nad polskim Bałtykiem.

fot. Gerard/ East News

Nowy trend nad Bałtykiem

Wakacyjny urlop powinien być czasem niezakłóconego relaksu. Wiedzą o tym hotelarze, którzy uruchomili usługę "adults only", skierowaną dla osób, które chcą wypocząć tylko wśród dorosłych. Jeszcze do niedawna hotelarze prześcigali się w pomysłach, jak zachęcić całe rodziny do przyjazdu właśnie do ich ośrodka. Niektórzy zatrudniali nawet "hotelowe niańki", które miały doglądać pociech urlopowiczów. Czasy jednak się zmieniły, a hotelarze coraz śmielej stawiają na opcję "tylko dla dorosłych". - Dziś w naszym serwisie znaleźć można wiele ofert, które rodzinom z dziećmi oferują dodatkowe udogodnienia i atrakcje. Niejako na drugim biegunie rynku zaczął budować się nowy trend wypoczynku bez dzieci – mówi Agnieszka Rzeszutek, ekspertka portalu Nocowanie.pl.

Coraz więcej obiektów typu "adults only" powstaje m.in. nad polskim morzem. Oblegane przez całe rodziny z dziećmi kurorty przestają być atrakcyjne dla bardziej wymagającego klienta. Ten typ urlopowicza szuka przede wszystkim ciszy i prywatności. - Nasz obiekt działa od roku i od samego początku był przeznaczony na wypoczynek bez dzieci. Chcieliśmy, aby nasi goście wypoczywali w ciszy i spokoju, a nasze 40-metrowe apartamenty są przystosowane dla dwóch osób. Stawiamy na komfort, luksus i kameralny klimat (...) Podróżujące pary często szukają takich obiektów jak nasz, czyli bez dzieci. Ze swojego doświadczenia coś o tym wiem, bo ja również wyjeżdżając na wakacje preferuje tego typu obiekty – wyjaśnia Damian Wawrzynkiewicz, właściciel Mielnova Apartamenty Adults Only w Mielnie.

Redakcja poleca

Polscy turyści oburzeni pomysłem

Jak się okazuje, nie wszystkim spodobał się pomysł hoteli tylko dla dorosłych. Agnieszka Bafia, która prowadzi willę w Zakopanem, postanowiła po latach zmienić profil swojej działalności, skupiając się na ofercie "adults only". - Informacja o zmianie spotkała się z różnym odbiorem. Część ludzi rozumie i popiera takie miejsca, a część ludzi była bardzo oburzona, jakbyśmy nie lubili dzieci i je dyskryminowali. Nie zmieniliśmy charakteru obiektu ze względu na zachowanie dzieci bądź skargi. Z dziećmi pracowaliśmy 30 lat i kochamy dzieci. Fajnie byłoby poszerzać świadomość ludzi, że to nie jest nic złego, nikogo nie chcemy zranić – wyjaśnia pani Agnieszka, która zaczęła również organizować obozy dla dorosłych z yogą i chodzeniem po górach.

Hotelarze dodają, że będzie potrzeba czasu, zanim polski turysta przyzwyczai się do nowego trendu, który nie jest atakiem na dzieci, a odpowiedzią na potrzeby rynku. - Warto podkreślić, że obiekty noclegowe bez dzieci nie są miejscami tworzonymi przeciwko konkretnej grupie, lecz z myślą o osobach oczekujących jasno określonych warunków wypoczynku. I jak często czytamy w opiniach, dla wielu gości to nie dzieci stanowią problem, ale rodzice, którzy często nie potrafią albo nie chcą nad swoimi pociechami zapanować - dodaje Agnieszka Rzeszutek, ekspertka portalu Nocowanie.pl.

Źródło: Radio ZET/ Nocowanie.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET